wtorek, 28 lutego 2012

Rzecz o szkole muzycznej i kamienicach przy Pułaskiego w Olsztynie

Rzeźba przy budynku olsztyńskiej Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. im. Chopina, w tle nowa filharmonia, kamienice vis-a-vis poniżej. 4 września 1945 r. z liczbą około stu uczniów zainaugurowano pierwszy rok nauki w szkole muzycznej. Przez lata zmieniano nazwy i siedzibę placówki. W budynku przy ul. Kościuszki szkoła działa od 1972 roku. W 1947 r. utworzono oddział w Lidzbarku Warmińskim, w 1948 r. w Ostródzie. Uwielbiam przechodzić tędy wiosną, wtedy przy otwartych oknach rozbrzmiewają głosy różnych instrumentów.
To zespół kamienic przy placu Kazimierza Pułaskiego. Pierwsza kamienica, nr 5, powstała około 1915 r. Do dziś zachowała się charakterystyczna stolarka okienna w loggiach, sam budynek przeszedł remont, zarządza nim wspólnota mieszkaniowa. Secesyjna kamienica z numerem 3, razem z sąsiednią czwórką zostały postawione na początku drugiej dekady XX w. Pełniły rolę kamienicy czynszowej. Standard kamienic był wysoki, gdyż miały one służyć zamożnym mieszkańcom Olsztyna. Sam plac Pułaskiego to dawny Moltke-Platz, nazwany tak na cześć Friedricha von Moltke, nadprezydenta Prus Wschodnich.

W aneksie lutowe pozostałości po akcji promującej Mazury. Baner skojarzył mi się z pewnym tekstem:  
A na razie kołyszą nas noce
A na razie kołyszą nas dni
Choć już życia, psia mać, popołudnie
Jest cudnie, jest cudnie. 

15 komentarzy

  1. Loggie w tych kamienicach fantastyczne, zawsze marzyłem żeby mieć taką w swoim mieszkaniu. Piękna sprawa, no i miło że nie obwieszone plandekami reklamowymi te kamienice.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkac w takiej starej kamieniczce to dzisiaj marzenie, a jeszcze, zeby byla odnowiona i wyremontowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieszkać w kamienicy to już bym nie chciał, ale podziwiać zawsze! I to świetnie utrzymane :)
    A co do pierwszego zdjęcia i cud-rzeźby - w stolicy też mamy takie cud-rzeźby, pt. 'co autor miał na myśli' vel. 'nośnik dreblinek'. A koło Akademii Muzycznej na Okólnik'u też lubię przechodzić, bo brzdąkają tam czasami cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pani od matmy28/2/12

    Mnie zawsze intrygowała to metalurgiczna rzeźba chociaż z muzyką raczej nie mam nic wspólnego. A tulipano-maki rzeczywiście warmińsko-mazurskie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Budynek nowej filharmonii nie powala, w przeciwieństwie do kamienic, które zachwycają!

    OdpowiedzUsuń
  6. "Za pewien czas , gdy któreś z nas odjedzie , odfrunie, odpłynie
    Powie nam pas Zielony Czas i zmatowieje ten blask.
    Za pewien czas, gdy któreś z nas odprawi ostatnie bagaże
    I stanie sam u Tamtych Bram
    Nic nie pomoże już nam".
    Alicja V

    bywam w okolicy szkoły muzycznej w swym mieście. Lubię te brzdęki:) i jęki :) oraz trąbienia:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy28/2/12

    Ja dzis sobie spacerowalam po Twoim blogu i przy zdjeciu rzepaku Tylko krzyknelam: To jest fotografowanie!Uslyszales? Czy wiesz ze takich pol makowych w Holandii nie ma!Jak na twoim zdjeciu. Viola oczy mozna wypatrzec u ciebie!Buziole

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne budynki!
    Że tez jak człowiek jest na wakacjach to tego nie widzi?
    Bo nad jeziorem siedzi albo w lesie:)
    Blogi regionalne przepięknie promują nasz kraj.
    W TV tego nie ma.
    Pozdrawiam i gratuluję takiej reklamy Warmii.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo śniegu jeszcze na Mazurach. W Krk nie było go w ogóle. Dopiero dziś delikatnie padał i topniał na zmianę, co pogorszyło warunki na drogach. Gdy patrzę na jakąkolwiek kamienicę, gdziekolwiek by stała, zawsze zadaję sobie pytanie, kto w niej kiedyś mieszkał. Fajne te zdjęci i miło, że tak przystępnie pokazujesz nam Olsztyn, inwentaryzując przy okazji jego codzienność AD. 2012. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. renia28/2/12

    a ja już rozmarzyłam się o tych makach

    OdpowiedzUsuń
  11. Zbyszku, a udalo Ci sie kiedykolwiek uwiecznic "gluta" ew. "ufoka" czyli pozal-sie-boze fontanne z placu przed NOT-em?
    Nasza pani od plastyki umyslila sobie kiedys plenerowe zajecia z plastyki i kazala nam to oslizle ohydztwo szkicowac, bleee...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mieszkać w kamienicy, kiedyś fascynowały mnie 3 metry w pionie i antresole, duże okna na Starówkę. Ale tam i towarzystwo nie takie, i ogrzewanie mizerne, i hałas. Więc chyba podziękuję :)
    Czarownico - mam taką fotkę w analogu, to był widok, prawdziwa "gluta".
    Maju - inwentaryzacja z natury, a po śniegu ani śladu :(
    Violu, Vojtku - zapraszam na Warmię, do lasu i do Olsztyna.

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię kolorystykę Twoich zdjeć

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachwycające kamieniczki.
    Jest cudnie, jest cudnie ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo interesujący wpis, w którym jest dużo ciekawej treści. Oby takich więcej.

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |