sobota, 28 kwietnia 2012

Łąki Dorotowa, olsztyński zamek i wielka majówka

Za oknami słońce. W powietrzu obietnica znakomitego weekendu i wspaniałej majówki. Od wczoraj słucham Maanamu i Zychowicza. To za dnia. Wieczorem płonie drewno w kominku i czuć zapach jeziora. Wszystko co miejskie ucieka. Zostaje cisza i spokój.
 I spacer wokół zamku, w formie wycieczki. Jak miło nie być mieszczuchem. Chociaż raz. Chociaż przez chwilę. Aż zatęsknię.

28 komentarzy

  1. Witaj, Zbyszku w słoneczku, spokojny, cieplutki - u mnie jak latem - poranek. Do wieczora daleko, ale ... dobrze mieć swój wypróbowany sposób na wyciszenie po caluśkim dniu, bo... jak to w życiu - różnie bywa. Pięknie pokazałeś zamek i detale, no i te zdjęcia - niby proste, a jakże piękne w swej prostocie... Serdeczności przesyłam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej Zbyszku!
    Dzięki, ze wpadłeś. No nachodziłem się w zeszłym tygodniu...trudno się było zatrzymać:)
    U nas dziś +29stopni C !
    Trochę za gorąco. Na weekend tym razem z żoną jadę, ale w poniedziałek po południu. A wracamy w czwartek.
    U nas przed Tą majówką zapraszali na Warmię i Mazury. Mój kolega z pracy jedzie z żoną do Mikołajek.
    Podobają mi się kolory Twoich fotek. Są pastelowe i stonowane.
    I jak jeszcze nie ma liści to lepiej widać samą architekturę...
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  3. renia28/4/12

    Zazdroszczę takich atrakcji, ja dziś w pracy, maj też pracowity. Pozostają zdjęcia i mp3 na uszach :D
    Uwaga na słońco bo parzy :))
    P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po mieście nie sposób dziś chodzić, bo 30 w cieniu... ale zamek cudo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten fioletowy odcień przypomina mi barwne fotografie z lat sześćdziesiątych (ale nie ten koszmar z ORWO ;) ). To jakiś filtr nakręcony na szkiełko czy w szopce dorobiony? ;)

    Zamek cudny ale ta chałupa też pewnie niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wprawdzie to jeszcze nie maj, ale pogoda iście majowa. Aż się prosi, aby opuścić miasto i udać się w plener.
    Miłego dnia, a właściwie kilku dni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Clisho, Vojtku, I am I, ale dzień, rzeczywiście było z 30 kresek. Nie do wytrzymania :) Chyba ucieknę na wyżyny.
    Renia, atrakcje, atrakcje, tylko woda zimna w jeziorze :(
    Sebik, to filtr, ale przypadkowy i raczej efekt też jakiś posłoneczny. Jak amator zabiera torbę ze "sprzętem", to zawsze jakieś cudo się trafi :) Precz z ORWO, zresztą brzmi jak ORMO...
    Anno, dziś pogoda lipcowa, oby w lipcu nie było zimniej.

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Spokój, spokój, prawie szczęście".

    Dziś piszę lakonicznie, ale to wciąż ja :)

    Odpoczywaj!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zbyszku dzien dobry : Jak slicznie piszesz :-wieczorem czuc zapach jeziora i drzewo w kominku....toz to zapachy luksusu do ktorego ja moge (jedynie) teskinic !!!! Zapach kominka? Zapach jeziora??? Ja miedzy wodami mieszkajaca tych warminskich zapachow a przede wszystkim przestrzeni nie ma!!!!Bo co w mrowisku Amsterdamie? Ciasno! A do tego pogoda fatalna. Zimno, wietrzyska , pada , ponuro i szaro . Jedyne co cieszy -na mojej ulicy w ogole nie slychac odglosow miasta . Klasztorna cisza ! Zbyszku jak spaceruje po twoim blogu to ...tak ciagnie, tak ciagnie w nieznane warminskie a jakze piekne w Europie ...ech pomarze i kawusie poranna dopije buziole ci przesylajac Viola

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjecie kota super!!!! Viola

    OdpowiedzUsuń
  11. Zbyszku, witam bardzo serdecznie wpadam do Ciebie od Anny...
    Jestem zachwycona twoimi zdjęciami, robią ogromne wrażenie...
    Jeżeli pozwolisz, będą u Ciebie gościć, lubię delektować się czym co takie wspaniale...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ado, wszystkiego dobrego z okazji jubileuszu i wzajemnie, samego szczęścia.
    Violu, witam. Dla mnie to też zapachy luksusu, ale są takie dni w roku, kiedy mogę sobie na nie pozwolić. Trochę Ci zazdroszczę tej deszczowej aury, upały nie dla mnie. I dziękuję za miłe słowa, przecież to blog właśnie dla Was, Czytelników. Chyba zacznę pić poranną kawusię przez Ciebie :)
    Łucjo-Mario, witam pierwszy raz, zapraszam, już teleportuję się do Ciebie.

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie piękne zdjęcia, piękne miejsca :) Wspaniałej majówki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Sprawdziłam w Google szparag pierzasty i okazało się, że wiem, jak wygląda. W moich okolicach służył do dekoracji bukietów, ale zawsze mówiliśmy asparagus.
    Miłych dni końcowokwietniowych.

    OdpowiedzUsuń
  15. ...cudowny spacerek:)
    Zamek bardzo ciekawy, pomieszane dwa style architektoniczne nie wyszły mu na złe...
    Miej wspaniały długi weekend:)

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę pięknego spaceru i fantastycznych widoków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. EMERYT29/4/12

    To miłego wypoczynku. Ładne fotografie

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne, naprawdę ładne kompozycje robisz z tych zdjęć, po prostu się ciekawie to ogląda.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. sliczne zbliżenia na detale :) uwielbiam oglądać Twój blog, bo mogę zwiedzić kawałek dla mnie odległej Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  20. śliczne zdjęcia są pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Zbyszku, pierwszy akapit świetnie napisany, taki wiosenny, pełen energii, pozytywny.
    Super, tak prawie wakacyjnie poczułam się:-)
    Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziś w biegu, lecz niespocony, taka zagadka :)
    Miłej wielkiej majówki życzę, wspaniałych pikników i znakomitych ujęć :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszczę Ci tego wiejskiego domu, ciszy i spokoju. Dobrze, że masz takie miejsce, w którym możesz się spokojnie zaszyć, pewnie razem z Twoimi najbliższymi, i nacieszyć ciszą, śpiewem ptaków, szumem lasu, pluskaniem wody jeziora. Dobrej majówki zatem! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zbyszku widzę, że nawet chwilowe bycie nie mieszczuchem bardzo Ci służy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Aniu, dom babciny, ale serdeczny i swojski. Uciekam tu zawsze, bo coraz częściej świat mnie osacza. Takie dziś życie. I cieszę się, że mam gdzie uciec.
    Ale myślę, że Ramsowo też zdążę nawiedzić, szczególnie Dadaj - to już azyl znajomych.
    Krabikowie, jestem z miasta, to widać... Ale w taką pogodę niechętnie tu wracam :(

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam nadzieję, że Twoja majówka była/jest równie udana jak zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj udała się, udała. Dziękuję. Kilometry przejechane, miasta poznane, rower do przeglądu :)

    Pozdrawiam serdecznie
    Z.K.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nadrabiam zaległości po "majówce"... :-)
    Rzeczywiście piękny spacer. A zamek super...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń