sobota, 5 stycznia 2013

Olsztyn. Knosały/Mochnackiego

Ulica Ryszarda Knosały. To bardzo krótka uliczka, która znajduje się nieopodal Starego Miasta. Kryje w sobie wspaniałe zabytkowe kamienice, historię miejskiej gazowni, a na zapleczu opisywany przez mnie wcześniej dawny tartak rodziny Raphaelsohnów. Nazwę zawdzięcza Ryszardowi Knosale, nauczycielowi i działaczowi warmińskiemu.
Wspaniały hotel i znakomicie odrestaurowana kamienica z przylegającym murem. 
Budynek (w kremowym kolorze) przy ulicy Knosały 7 pochodzi z początku XX wieku, prawdopodobnie z 1904 roku. Należał niegdyś do firmy właściciela pobliskiego tartaku Orlowski und Comp, a mieszkania w nim były zarezerwowane dla lokatorów o wysokim statusie społecznym. Początkowo na każdej kondygnacji było tylko jedno mieszkanie.
Kamienica ma bogato zdobione elewacje i wnętrze. Rzemieślnicy zastosowali ornamenty roślinne, a fasadę pokryli żłobkowanym tynkiem. Na efektowny wygląd wpływ ma też taras z kolumnadą. Remont przeprowadzony w 1945 roku nie zniszczył na szczęście charakteru budynku, a jego odrestaurowanie w 2011 nadało mu wspaniałego blasku.
Miejską gazownię uruchomiono 15 października 1889 roku. Działała w tym budynku do połowy lat 70. ub. wieku. "Miejski" gaz ziemny produkowano tu metodą koksowania węgla kamiennego. Gazownię zamknięto i zlikwidowano część obiektu - jednak tylko w części naziemnej. Pozostała podziemna infrastruktura, instalacje, a zwłaszcza zbiorniki ze smołą pogazową, które znajdują się w gruncie. Rekultywacja tego terenu zajmie wiele lat.
I opisywany już wcześniej Tartak Raphaelsohnów w zakolu Łyny. Rzeka zapewniała drogę transportową dla sosnowego surowca, który na przełomie XIX i XX w. potrzebny był do produkcji podkładów kolejowych i domów. Przemysł drzewny stał się więc jedną z olsztyńskich specjalności. Tartak istniał do połowy lat 20. ub. wieku. Po wojnie teren przejął skarb państwa. Mieściły się tu: baza tramwajowa, MPK, PGM, magazyny i warsztaty. Tartak to symbol czasów pary, żelaza i rozwoju miasta. Należy pamiętać, że Olsztyn z małego miasteczka stał się prężnym ośrodkiem wojskowym i przemysłowym. Główny budynek tartaku datowany jest na ok. 1878 rok.

Ulica Maurycego Mochnackiego. W okolicy poniższej kamienicy znajdował się założony w latach 70. XIX w. Zakład Powozów Julius Reizug, w którym produkowano głównie pojazdy konne, sanie i pojazdy parowe, a po pierwszej wojnie światowej powstała montownia i serwis samochodowy. Prowadzono również usługi kowalskie, stolarskie, kołodziejskie, tapicerskie i lakiernicze. Do drugiej wojny światowej, przy ulicy Mochnackiego znajdowała się część dzielnicy żydowskiej.
Zabytkowa, secesyjna kamienica położona przy ul. Mochnackiego 4 wybudowana została w 1904 roku przez Żyda Abrahama Brünna, który prowadził sklep ze skórami i materiałami włókienniczymi. Kamienica była znana jako Domek Abrahama. Od kilkudziesięciu lat znajduje się tu zakład zegarmistrzowski. Dom Abrahama Brünna to obok Bet Tahara, domu narodzin Ericha Mendelsohna, pozostałości kirkutu, śladów macew przy willi Casablanka, miejsca, gdzie mieściły się olsztyńskie synagogi, jedna z niewielu pozostałości po kulturze żydowskiej w Olsztynie.

36 komentarzy

  1. Hej Zbyszku!
    Przepięknie odrestaurowanie kamienice. I bardzo dobrze. Jednak za dużo takich zabytków w Polsce popada w ruinę. To są nasze skarby narodowe i dziedzictwo przeszłości.
    W Warszawie niedawno deweloper zburzył pamiątkowe, historyczne budowle. Jak znam rzeczywistość nic mu się nie stanie.
    Trzeba takie skarby pokazywać.
    Bo nie szuka teraz zbudować nowy dom.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej postawić nowe, a to przecież domy z historią. Ale nie ukrywajmy, pieniądze na remont w takim przypadku są ogromne i bez zagranicznych inwestorów się nie obejdzie. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pięknie odnowione kamienice :)
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię oglądać Olsztyn :-)
    Jakby nie było miasto mojej młodości...

    OdpowiedzUsuń
  4. I pomyśleć, że w Olsztynie mieszka ciotka mojego męża, a ja byłam tam tylko jeden raz.
    W każdym bądź razie, kiedy już się tam wybiorę, bo prowokowałeś mnie kilka raz, to spotkamy się gdzieś zapewne w jakimś ciekawym miejscu....

    Uściski :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam, koniecznie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. EMERYT5/1/13

    Piękne kamienice. Niestety innych stan jest opłakany, serce się kroi. Kamienice to podstawa jeśli chodzi o urok miasta, pewien że tak powiem magnetyzm, który nadaje miastu klimat. Niech remontują chciałbym kiedyś w takiej zamieszkać...

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy ten tartak.., szkoda, że niszczeje...., kamieniczki ładne.., miłe miasto, pozdr:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tartak będzie wyremontowany na muzeum.

      Usuń
  7. Dzisiaj u Ciebie historia zazębia się z przyszłością.
    Stare kamieniczki zawsze mnie zatrzymywały. Nadają miejscu niezapomniany klimat. Swój urok mają w architekturze, która już nie powróci. Dlatego warto, aby przetrwały te, które pozostały. Ciekawa jestem odbudowy tartaku...
    Pozdrawiam serdecznie:)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czekam na odbudowę tartaku. To bardzo ładna okolica, w zakolu Łyny, w centrum. Już coś się tu dzieje. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Bardzo ciekawe jest czwarte zdjęcie. Mieszanka stylów, z jednego wchodzimy w drugi... niewątpliwie ten wyeksponowany jest najciekawszy, najładniejszy.
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  8. Zbyszku, nasze miasta z każdym dniem są piękniejsze. Cudowne kamieniczki stały się ozdobą miasta.
    Jestem zauroczona naszym krajem. Twoje zdjęcia oddają to piękno.
    Zbyszku, bardzo dziękuję za wsparcie!
    Serdecznie pzodrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wsparcie jest najważniejsze, nie dajmy się :)

      Usuń
  9. Przejeżdżam przez Olsztyn, ale nie znam go wcale. Zawsze gonimy przed siebie, gdzie indziej:) Może kiedys skuszę się na zwiedzanie ?

    OdpowiedzUsuń
  10. krakowianka6/1/13

    bardzo ładne kamieniczki...ten obrazek zawsze mi jest bliski,tam,gdzie kamieniczki,ulice nabierają uroku,niezaprzeczalnego...
    Poznaję Olsztyn,dzięki Tobie Zbyszku...:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo, dziękuję, pozdrawiam.

      Usuń
  11. Głupia sprawa, ale najbardziej podoba mi się ceglany tartak i domek Abrahama. Gładyszów mam chyba w nadmiarze, a cegła prawie zawsze wygląda autentycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak ja lubię cegłę, a jeszcze bardziej cegłę wewnątrz, dobrze oświetloną. Klasa.

      Usuń
  12. Ładne elewacje, ciekawe wnętrza będą musiały zapracować na "własną" duszę. Tak zbytnie uładzenie budzi obawy, jak powyżej I am pisał, ale może z czasem...
    Dobrze, że są inwestorzy, budynki nie giną, zapomina się o pierwszych właścicielach, cóż takie czasy...
    Olsztyn pięknieje, ile tam ciekawych budynków, tylko te wieżowce w oddali..wiem, wiem ludzie muszą gdzieś mieszkać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze trochę tej duszy zostaje. Martwi mnie tylko, że wnętrze bardzo nowoczesne, nijak nie pasuje do uroku kamienic.
      A wieżowce..., tu i tak nie jest źle :)

      Usuń
  13. Kamieniczki odrestaurowane wyglądają wprost bajecznie.
    Tak w ogóle byłoby bajecznie, gdyby nie widok tych nowszych domów,
    które psują całą architekturę.
    Szkoda też, że nikt się nie zajął tym tartakiem.
    Przecież jego też można byłoby odrestaurować.
    A tak to tylko straszy.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie trwają prace nad odrestaurowaniem tartaku. Pozdrawiam

      Usuń
  14. Od mojego ostatniego pobytu w Olszynie bardzo duzo sie zmienilo...
    Moze znajdzie sie ktos, kto odremontuje tartak...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  15. podoba mi się Domek Abrahama, lubię takie klimaty,
    a ta barierka i wąski chodnik przy zabytkowym budynku nieodmiennie kojarzą mi się z małymi miasteczkami w północnej Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zółte barierki to zmora Olsztyna, chociaż lepsze to niż pordzewiałe łańcuchy :)

      Usuń
  16. Spora dawka historii i bogato ilustrowana - bardzo cenię takie wpisy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś czasy obrazków, słowa nie są w modzie :)

      Usuń
  17. Fajny mini-przewodnik po najpiękniejszych budynkach w rodzinnej okolicy, dzięki wielkie

    OdpowiedzUsuń
  18. Niesamowicie urzekł mnie tartak, choć niesamowicie zniszczony. Wierzę, że uda się go odrestaurować ze środków unijnych i odpowiednio wykorzystać. Szkoda by było, gdyby tak wspaniały zabytek uległ kompletnemu zniszczeniu.
    W mojej rodzinnej wiosce była cegielnia z mnóstwem kominów, teraz został tylko jeden komin, czego nie mogę odżałować. Każdy komin był prawdziwym dziełem sztuki i gdy wjeżdżałam do wsi, to zawsze pierwsze mnie witały.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak ja lubię wiejskie kominy. Szkoda, że znikają z widoku za sprawą ludzi. Pozdrawiam

      Usuń
  19. Szkoda, że takie zabytki, jak ten tartak niszczeją przez lata, bo nie ma pieniędzy i chęci na ich odrestaurowanie i zadbanie o to...

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy9/1/13

    No łądne, ładne:) Takie się tutaj "osamotnione" wydają ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niektóre kamienice są pięknie odnowione i z przyjemnością się na nie patrzy. Przykro jednak patrzeć na niszczejące budynki, którymi nie ma się kto zająć, bądź nie ma pieniędzy na ich renowacje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń