środa, 5 lutego 2014

Chodzą jeziorami ludzie - spacer z Komedą w tle

Pozwoliłem sobie nawiązać do piosenki Wolnej Grupy Bukowiny, bo, po pierwsze lubię ją bardzo, po drugie uwielbiam stąpanie po zamarzniętej tafli jeziora, po trzecie to wszystko przez psa. Nie pytajcie dlaczego, tak się jakoś złożyło. Do tego zawsze w takiej sytuacji mam w głowie ten utwór Komedy.  A że na Warmii jest po czym stąpać, w samym Olsztynie jest przecież piętnaście różnych akwenów wodnych, więc voilà. To jezioro ma powierzchnię 22 ha, objętość 1406 tys m³ oraz głębokość 26 m. Jego zamarzniętą taflę przeszedłem wzdłuż i wszerz.
Zamarznięte jeziora to nic w porównaniu ze skutym lodem Bałtykiem. Z kronik z przełomu XV i XVI wieku dowiadujemy się o podróżach po bałtyckim morzu. W XV wieku z Gdańska do Lubeki można było dojechać konno po skutej lodem tafli, niewiele później ludzie wyprawiali się na Hel. Krążą opowieści o karczmach, które powstawały na lodzie i dawały podróżnym czas na odpoczynek.  
W książce Wyjątki ze źródeł historycznych o nadzwyczajnych zjawiskach hydrologiczno-meteorologicznych na ziemiach polskich w wiekach od X do XVI czytamy, że dawny kronikarz w 1423 roku, relacjonuje wyprawę saniami z Gdańska na wyspy duńskie. W tym samym roku możliwe były podobno przeprawy po lodzie z Prus do Lubeki oraz z Meklemburgii do Danii. Mroźna zima dała się we znaki również w latach 1708-1709. Andrzej Chryzostom Załuski zanotował: Morze Bałtyckie jak tylko okiem nawet uzbrojonem dosięgnąć można było, do dnia 8 kwietnia, grubym lodem było pokryte. Znane były też podróże z Rewla w Inflantach, położonego na południowym brzegu Zatoki Fińskiej, do Szwecji oraz Danii. Tyle historii z przymrużeniem oka. I oby luty mrozem trzymał, bo inaczej: Gdy ciepło w lutym, zimno w marcu bywa, długo trwa zima, to jest prawda niewątpliwa.
W tym tygodniu polecam: 

42 komentarze

  1. Ale super! Rewelacja <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne z zachodzącym słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pasek też wspomina o zamarzniętym Bałtyku - w końcu był to czas "małej epoki lodowcowej".
    Zdjęcia w słońcu porażają swoją urodą.

    Choć ja osobiście odkąd lód się pode mną załamał jestem pełen nieufności do takich szlaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie te historie zapewne patykiem po wodzie pisane, szczególnie u Paska, który przecież lubił fantazjować :)
      A na lodzie nawet samochody dawały radę.

      Usuń
  4. Fotografie jak zwykle...REWELACJA!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy5/2/14

    Dopiero co szedlem krokiem pingwina z Madagaskaru po oblodzonym chodniku na pocztę >

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja po wodzie, w tym samym celu :)

      Usuń
  6. Rewelacja!!! Prawdziwie zimowa poezja.!A muzyka z filmu "Nóż w wodzie" jak najbardziej pasuje.
    Pozdrawiam oczarowana!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo miło się z Tobą i z Komedą spacerowało ;-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie z Komedą, z nim to lubię wszelkie wodne sprawy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Jaka zima jest przepiękna ;) a ludzie w większości tylko narzekają.. chodź w sumie w większych miastach tak pięknie być nie może..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, akurat to większe miasto. Dzięki za komentarz.

      Usuń
  9. Niesamowite... Nigdy nie chodziłam nawet po zamarzniętym stawie a co dopiero jeziorze... Pięknie to wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowite i choć niebezpieczne też chodziłam.. Z psem wszystko dobrze?
    Jeśli zamarza to podobno woda czysta, nic niepotrzebnego nie dopływa.
    Śliczne, nawet rośliny zimą tam u Ciebie prezentują się dostojnie i atrakcyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pies ma się dobrze, ale zatrzymał się na środku jeziora i musiałem użyć perswazji żeby chciał iść dalej.

      Usuń
  11. Pies pasuje do zimowego krajobrazu i to bardzo!!!
    I jesli jego zasluga sa te zdjecia, to przytul go w moim imieniu!!!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  12. krakowianka5/2/14

    no proszę,spacer po lodzie tez może być romantyczny...i to bardzo...ale widząc tam rowerzystę nieco zadrżałam...haha
    zdjęcia przepiękne...a muzyka Komedy jak najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po lodzie jeździły też samochody, ale wystraszyły mi psa i musiałem się asekurować.

      Usuń
    2. krakowianka7/2/14

      piękny psiak...ja miałam kiedyś podobnego...dla niego to duzy teren,akurat do pohasania sobie...

      Usuń
  13. EMERYT5/2/14

    Kiedyś wpadłem do stawu. było kilkanaście stopni mrozu. Pamiętam jedynie ból zmarzniętych nóg. Całe szczęście w domu miałem rozpalony piec. Dobrze więc przypomnieć także toobie, że ryzyko jest spore. Istnieją jednak tablice, które określają nośność lodu w zależności od jego grubości (być może i temperatury otoczenia) którymi posługuje się wojsko. Muszą wiedzieć, czy można wjechać czołgiem, gazikiem czy tylko przejdzie lekki zwiad. Ogólnie jak jest spory lód to nie ma strachu, ale nie przy plusie w dzień i słońcu. No i są mandaty za chodzenie po lodzie. Czy u ciebie tez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lód był spory, mróz też, więc skorzystałem. Wiadomo, uważać trzeba.

      Usuń
  14. Ojooj, na wspomnienia mnie wzięło. Ja uwielbiałem chodzić po Wulpińskim. Szczególnie na wysepkę (na prawo od Herty, z Dorotowa patrząc), na którą trudno łodzią zacumować ze względu na niedostępne brzegi. Też robiłem zdjęcia, rzecz jasna. Twoje przepiękne są, jak zwykle!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawniej też korzystałem z tej opcji spacerowania do wyspy. I pewnie mam gdzieś nawet zdjęcia. Ostatnio jednak przecieram północne szlaki i jeziora.

      Usuń
  15. Piękne fotografie, podziwiam za dar patrzenia. P.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia. Fajnie się czyta o zimie i wielkich mrozach, kiedy u nas dziś było + 12 stopni.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczne fotki. I muzyka bardzo dobrze dobrana na taki spacer. Po prostu się wyróżniasz wśród blogów fonograficznych, regionalnych. Co mogę więcej napisać. Nic. Należy po prostu kiedyś pojechać Twoimi śladami :) U mnie lisy w fotoekspresie. Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko zdjęcia, zrobione zresztą zwykłym aparatem. Ale dziękuję. Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Niesamowite widoki. Robią wrażenie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczywiście fantastyczne fotki!
    Ten zachód słońca nad jeziorem jest cudowny. I dwoje ludzi na środku jeziora w świetle zachodzącego słońca - niezwykłe.
    Gratuluję.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciągle mam w planach przejśc sie po Zatoce Puckiej, tylko wciąż nie moge dojechać w stosownym czasie...
    Pięknie na Twoich jeziorach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo zimą to taka jazda, trzeba być na miejscu. Jak nie zawieje to zamiecie, albo odwilż.

      Usuń
  21. Bałabym się chodzić po zamarzniętym jeziorze. Jednak jest to zapewne kwestią przyzwyczajenia.
    Ciekawe informacje o podróżach na lodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowity klimat. Jestem zauroczona.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Troszkę strach po jeziorze chodzić, ale jak samochód dał radę, to tym bardziej człowiek...
    Zdjęcia piękne, uwielbiam patrzeć w dal, te są szczególne. A to piesio sobie pohasał:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spał jak zabity. Pozdrawiam :)

      Usuń
  24. Super fotki pozdrawiam weekendowo

    OdpowiedzUsuń
  25. TexGirl8/2/14

    Oooo,wonderful ♥
    Very nice photos.

    OdpowiedzUsuń
  26. Mogę tylko dodać pierwszą zwrotkę pieśni Jana Kochanowskiego "Serce roście, patrząc na te czasy,/ Mało przed tym gołe były lasy,/ Śnieg na ziemi wysszej łokcia leżał,/ A po rzekach wóz nacięższy zbieżał."
    Nawet jako dziecko bałam się wchodzić na lód i do tej pory nigdy nie wchodziłam, bo nie jestem ryzykantką.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jest spory mróz to nie ma strachu, ale wiadomo, trzeba na lodzie uważać. Pozdrawiam :)

      Usuń
  27. Ech ja pięknie. Czasami wydaje się, że piękniej niż w rzeczywistości. Dziękuję Ci za wizytę
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |