piątek, 2 maja 2014

Klewki, talibowie i maj na Warmii

- Jak się żyje w Klewkach? - pytam starszą kobietę w białej chustce na głowie.
- Talibów tu nie było, jeżeli to pana interesuje, ludzie głupoty gadali, a życie tu skromne i biedne chociaż miasto blisko. Mąż córki bez pracy już rok...
Akurat talibowie mnie nie interesowali, ale to ten temat rozsławił podolsztyńską wieś Klewki. Książkę dotyczącą tych domniemanych wydarzeń pt. Zwariowałam, czyli widziałam w Klewkach napisała Maria Wiernikowska.
Klewki zostały nadane rycerzowi pruskiemu Clauko von Hohenbergowi (Mikołajowi Klauko) przez biskupa Jana Stryprocka. Lokację od Kapituły Warmińskiej otrzymały 13 kwietnia 1352 roku. Obszar obejmował 40 łanów lasu. Wieś jest o rok starsza od Olsztyna.
W Klewkach znajduje się kościół z 1481 roku (początkowo drewniany, wielokrotnie odnawiany, obecnie murowano-drewniany), z barokowym ołtarzem głównym z końca XVIII wieku. W 1718 świątynia została zniszczona w pożarze, odbudowano ją w 1720, przebudowano na początku XX w. Strop nawy pokryty został barokowo-ludową polichromią, przedstawiającą Matkę Boską, św. Walentego i św. Rocha. Ołtarz rokokowy z obrazem św. Walentego datowany jest na początek XX w. W ołtarzu bocznym umieszczono obraz św. Rocha, a w zwieńczeniu obraz Matki Boskiej Bolesnej z siedmioma mieczami.
W pobliżu Klewek znajdują się jeziora Linowskie i Kielarskie, w samej wsi niszczejący, otoczony parkiem pałac z 1801 roku, który w minionym wieku użytkowało PGR oraz kilka kapliczek przydrożnych. Powyższa, przykościelna, datowana jest na 1718 rok.

Dziś zdjęcia zrobione telefonem komórkowym, żeby nie było, że zatrzymałem się w epoce lustrzanek. Skoro o kapliczkach była mowa to przemycę jeszcze jedną, która znajduje się kilka kroków od Klewek, we wsi Szczęsne. A dalej już tylko Olsztyn lub Ostrołęka. Miłego grillowania.

34 komentarze

  1. Drugie zdjęcie mnie zachwyciło choć wszystkie dobre i ciekawe, ale ta kapliczka przewracająca sie a w tle bocianie gniazdo, lubię takie swojskie widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich przewracających się kapliczek jest sporo. Ta ostatnia też odstaje od pionu.

      Usuń
  2. " Czy jest jeszcze gdzieś prawdziwa ta wieś..."śpiewała Urszula Sipińska w latach 80- tych. Dziś ze świecą szukać takich prawdziwych wsi. Nawet w Bieszczadach i na lubelszczyźnie jest ich już mało. A u Ciebie chyba są! Takie z sadami, starymi domami i zwierzętami gospodarskimi. Niestety nie byłam w tym rejonie Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo takich urokliwych miejsc i wiosek. Zatem zapraszam :)

      Usuń
  3. Ten kot dumnie kroczący przez środek drogi jest dowodem na spokój i cisze tego miejsca. Kapliczki jeszcze stoją,ciekawa jestem co stanie się z pałacem...Zdjęcia cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten kot kroczacy dumnie przez srodek drogi jest dowodem na opatrznosc boska, bo droga glowna, przez srodek wsi i duzo samochodow jezdzi, wiec o spokoj raczej trudno ;)...ale to tak zartem :). Wies wcale nie sielankowa, bieda, zaniedbane budynki, bardzo zal mi palacu. Szkoda, ze takie stare budowle niszczeja. Ale zawsze znajdzie sie cos ciekawego, przy czym warto sie zatrzymac. Zdjecia jak zwykle piekne w swojej prostocie i naturalnosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To początek maja, nawet główna droga była pusta :) Szczerze przyznam, że Klewki mają perspektywę, tylko niewykorzystaną. Bo co dopiero powiedzieć o wsiach z powiatu bartoszyckiego czy węgorzewskiego, tam to dopiero bieda i zaniedbanie.

      Usuń
  5. Tak, i co z tego, że mieszkasz w pieknej okolicy, mniejsza o sławę, kiedy pracy nie ma?
    Takie czasy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polska rzeczywistość...

      Usuń
  6. Prze Mo2/5/14

    Najgorsze są firmy - pośrednicy w szukaniu pracy , ostatnio do Mnie Pani dzwoniła Praca w Sklepie careffour wykładanie towaru ( Praca nie lekka ) ale za to Za jakie pieniądze Godzina pracy to 6 zł Brutto , teraz się pytam Jak żyć za takie ochłapy , to Skandal proponować takie zarobki
    ile trzeba by godzin spędzić w pracy by zarobić najniższą krajową , Ponad 300 godz lekko
    Polska to chory kraj i podejrzewam ze nic się tu nie zmieni , chyba że na gorsze

    takze jak ktoś tylko może to niech emigruje ! Ja za nie długo to zrobię bo tu to tylko grubej gałęzi szukać
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( Trudne czasy i niestety nie widać żadnych zmian.

      Usuń
  7. krakowianka2/5/14

    patrząc na te klimatyczne zdjęcia,myśle sobie - to są IDEALNE miejsca do spokojnego napawania sie widokiem wiejskim,sielskim...jakby tu czas nie biegł tak szybko,a zatrzymał sie też na odpoczynek...niesamowite...nawet kot się nie spieszy..D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fakt, że rewelacje Leppera na temat Klewek narobiły sporo zamieszania. Niektórzy do tej pory wierzą w talibów. Piękne te kwitnące jabłonie, moje już zaczynają przekwitać, a dzisiejsze zimno może poważnie im zaszkodzić.
    Pozdrawiam majowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lidzbarku Warmińskim dziś było -8 st. Wymarzło mi pół ogrodu, szczególnie krzewy ozdobne. Pozdrawiam majowo :)

      Usuń
  9. Zachwycające miejsce... Jak zwykle świetnie pokazane.
    Współczuję, że brakuje pracy. Nie można żyć wąchając kwiaty...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kościół drewniano-murowany bardzo mi się podoba, szczególnie na Twoich zdjęciach wygląda pięknie.
    Jak to się dziwnie historia toczy, że tak stara osada pozostała wsią, a młodszy Olsztyn stał się dużym miastem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olsztyn miał rzekę, zapewne to dało rozwój późniejszemu miastu.

      Usuń
  11. Fajny rudzielec w Klewkach,pewnie nawet nie wie w jakim słynnym uroczym otoczeniu żyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może on widział talibów :)

      Usuń
  12. W mojej dzielnicy też się znajduje (mniej więcej )tak stary kościół, o którym tutaj napisałeś. Powiem jednak, że zdjęcia robione aparatem są lepsze od tych robionych aparatem, chociaż te też są piękne - jak zawsze zresztą.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzisiaj najbardziej podobał mi się kotek na środku szosy i gniazdo bocianie z mieszkańcem. I widok na jezioro.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zbyszku, co byś nie pokazywał to piękno bije z warmińskich okolic. Dziękuję za lekcję historii i ucztę dla oczu.
    Sporo mam do zwiedzania na Warmii, na razie chociaż w formie Twoich wpisów.
    Zdjęcia jak zawsze udane, również dziękuję za zdjęcia kapliczek Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna nasza Polska cała. Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. O, i rzepak się złoci, zupełnie jak na Dolnym Śląsku:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cicha, spokojna miejscowość.
    Kotki chodzą sobie po ulicach....
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. O, wreszcie trochę cegiełek!

    PS. Z tymi talibami to tak nie do końca bajdy - zdaje się, że lotnisko w Szymanach nie leży specjalnie daleko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są jeszcze Kiejkuty, bliżej Szyman, w to bym uwierzył. Ale że Klewki... :)

      Usuń
  18. Wszystkie zdjęcia i relacja -opowieść o Klewkach na pięć, ale ten kociak rozczulił mnie na amen!
    Wierzyć się też nie chce, że fotki zrobiłeś telefonem.

    Pozdrawiam zagrypiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowia życzę. Telefonem, bo trochę nieostre i dziwnie kolorowe :) Pozdrawiam, Joasiu :)

      Usuń
  19. Jakie piękne zdjęcia! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Zdjęcia piękne, bieda mnie piękna. Co powoduje że człowiek musi szukać pracy poza swoim gospodarstwem, by nie zginąć z głodu? Może brak gospodarstwa? Dawne PGRy funkcjonowały długo, na zasadzie takiej, jak kiedyś szlacheckie dworki, tylko były własnością państwową, czyli "niczyją". Moja babcia mawiała o najemnikach do prac przy żniwach, gdy już oboje nie byli w stanie pracować: "był fornalem i fornalem pozostał". Mimo że z otrzymał 5 hektarów to mieszkał z dużą rodziną w dawnej pańskiej oborze, w pokoiku rozlewni mleka.
    Bieda, wcale fotogeniczna nie jest. A myślę że wszystko dookoła jest w stanie wyżywić człowieka: ryby w jeziorze las, ogród, drzewka wiśniowe - piękne zdjęcie kwiatów wiśni, kilka kurek, tylko czy to wystarczy, gdy sąsiad jeździ wypasionym samochodem?
    Małe wioski mazurskie, takie jak wieś Doba, nad jeziorem Dobskim niedaleko Sztynortu, bardzo smutne wrażenie na mnie zrobiła lata całe temu. Ciepło pozdrawiam, warto do Ciebie zaglądać zdjęcia poruszają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PGR-y powinny zostać, oczywiście w zmienionej formie. Znam miejsca, gdzie ich pozostałości funkcjonują do dziś w postaci prężnie działających gospodarstw i dających pracę ludziom.
      Na wsi żyje się ze zbierania ślimaków, runa leśnego, z prac u gospodarzy... Wszystko to chwilowe i niepewne. Ogólnie bieda.
      Często bywam w pobliżu Stoczka Kl., gdzie stoją zdewastowane stodoły, puste domy, prawie wyludnione wsie. Ludzie żyją z rent i emerytur. Taki obraz, takie czasu. Niestety, ciągle nie ma zmian.

      Usuń
  21. Może i życie skromne i biedne ale za to wkoło kolorowo. Przynajmniej tak to pokazałeś.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przejeżdżałem tedy na Wielkanoc 2014. Jest na fotce znak ostrzegającymi przed zwierzętami dzikimi wychodzącymi na drogę. Właśnie jak byłem to sarna przebiegła mi przed samym autem. Trzeba naprawdę tam bardzo uważać.Mam sentyment do tych okolic. Piękne lasy są.
    Pozdrawiam Vojtek

    OdpowiedzUsuń