środa, 2 marca 2016

Ortelsburg

Dziś zatrzymujemy się na Mazurach. Szczytno, dawny Ortelsburg, i napis na dworcowym budynku, który wywołał wiele kontrowersji, w ostateczności jednak pozostał na ścianie. Wszak historię tych ziem zna każdy i takie poremontowe znaleziska oraz zachowanie ich nie powinny dziwić. Nazwę Ortelsburg nadano miastu od imienia Ortolfa z Trewiru, komtura elbląskiego, który aktem z dnia 24 września 1360 zezwolił na osiedlenie przybyszy z Mazowsza.
Budynek dworca w Szczytnie jest wpisany do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Został wzniesiony ok. roku 1883 do obsługi otworzonej w tym roku linii do Olsztyna, przedłużonej dwa lata później do Ełku. Architektura dwukondygnacyjnego budynku z wysokim dwuspadowym dachem jest charakterystyczna dla XIX-wiecznej niemieckiej zabudowy przemysłowej i transportowej.
Na fotografiach też szczycieński industrializm, bloki przy Przemysłowej, pies Eryk porzucony przy drodze 53, budynki młyna i kaszarni, wodociągów, przedszkola oraz okolice dworca kolejowego. Pamiętajcie, że niedaleko zlokalizowany jest Port Lotniczy Olsztyn-Mazury w Szymanach.
Dzieje szczycieńskiej kaszarni sięgają końca XIX wieku i są nierozerwalnie związane z rodziną pruskiego fabrykanta Richarda Andersa. W 1889 roku zbudował on w sąsiedztwie torów kolejowych tartak oraz młyn. Obiekty w 1909 roku zniszczył pożar, który wybuchł w okolicy dworca. W miejscu spalonych powstały dwa nowe budynki, z których jeden, obecna kaszarnia, zachował się do dziś. Po wojnie szczycieńska kaszarnia wchodziła w skład Państwowych Zakładów Zbożowych, które obejmowały także młyny w Pasymiu, Olsztynie i Biskupcu. Obecnie produkuje się tu kasze perłowa, pęczak oraz gryczaną.

23 komentarze

  1. Lubię budynki dworców, choć z racji jeżdżenia autem, niewiele ich oglądam. Industralizm miejski znaleźć można w każdym chyba mieście, tym bardziej poniemieckim. Ale mnie się to podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niemiecki napis na ścianie mnie nie razi; w końcu historię tych ziem wszyscy dobrze znamy.
    Jednak nie wiem, jak bym zareagowała, gdybym mieszkała w Szczytnie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkańcy są podzieleni. Napis na budynku wita pasażerów przyjeżdżających z Ełku i jakoś tak niezręcznie wygląda. Tym bardziej, że przez dłuższy czas był to jedyny napis z nazwą. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Hic transit gloria mundi... ale przecież nie wszędzie, są przebłyski świetności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nazw miejscowości/ulic nie zmieniono na dwujęzyczne, jak w niektórych polskich gminach :) Wszak niektóre partie dochodzą do władzy.
      Tu akurat to prezent od kolejarzy.

      Usuń
  4. Rozczulił mnie pies Eryk...
    Miejsce znane i lubiane, choć dawno już nie oglądane...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam Szczytno od strony placu Juranda i jeziora Domowego i tylko widok wież znajomy...jakże inne Szczytno pokazujesz. Dworzec i napis oczywiście widziałam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczytno kojarzy mi się z Jurandem a Ortelsbug z niemiecka nazwa zdjecia wspaniale pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo klimatycznie :)))) Nie ma to jak Prusy Wschodnie :) Świetna architektura i mądre założenie urbanistyczne tych miast i miasteczek :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. EMERYT3/3/16

    Już chyba teraz to nikt nie powie ,że to stare piastowskie ziemie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piastowskie rzeczywiście mało, ale o dziedzictwo upominać by się mogli Prusowie i Jaćwingowie - Niem com jakoś głupio, bo w najlepszym razie można ich uznać co najwyżej za osadników ale jeszcze prędzej za okupantów.
      Z drugiej strony mamy Prusów "polskojęzycznych" i "niemieckojęzycznych" i jako tereny pruskie niemieckojęzyczne spokojnie mogę je zaakceptować.

      Usuń
    2. Może kiedyś znajdzie się przodek Warmów i powalczy o te ziemie. A z Niemcami to bym uważał, już odzyskują domy w okolicach Szczytna właśnie.

      Usuń
  9. No i żadnego człowieka na horyzoncie, tylko budynki i ptaki... no i samochody, gdyby nie one to mozna by pomylić lata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście pusto, nie w moim stylu, ale kto chodzi po torach :)

      Usuń
  10. Dobrze, że na budynkach tak jak dworce zachowały się niemieckie nazwy miejscowości. Na dworcu w mojej wsi też pozostał niemiecki napis. Ja go nie widziałam, bo zaraz po wojnie ktoś go przykrył tynkiem, ale w XXI wieku podczas remontu tynk zeskrobano i napis pokazał się w całej okazałości.
    Oby tylko jakaś mieszkanka Szczytna nie miała do Ciebie pretensji o zdjęcia.
    A wiesz, że ponad 30 lat temu zastanawiałam się, jak brzmi przymiotnik od rzeczownika Szczytno, dopiero potem dowiedziałam się, że szczycieński.
    Pozdrawiam prawie wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W młodości miałem podobny dylemat z Olsztynkiem - olsztynecki. W Szczytnie był kiedyś ogromny napis: "Szczycieńska Spółdzielnia Spożywców", zatem odmiana utkwiła mi na zawsze. Ale odmiany nazw miejscowości mogą przysporzyć kłopotów.
      Czekam więc na komentarz jakiejś szczytnianki. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Wiele miejscowości ma odmianę taką, jakiej chcą jej mieszkańcy. Gdy jeździłam z Sianowa do Łaz, to zawsze prosiłam kierowcę autobusu o bilet do Łaz, ale tubylcy mówili: do Łazów. Podobnie jest z innymi miejscowościami, których nazwa pochodzi od rzeczownika pospolitego.
      Miłej niedzieli.

      Usuń
  11. Pięknie przedstawiony Olsztyn.
    Miasto w którym nigdy nie byłam.
    Zapraszam do mnie do Urokliwych Miejsc w nowym miejscu.
    Jego adres to: urokliwemiejsce.wordpress.com
    Zapraszam bardzo serdecznie.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiesz Zbyszku - to wielka przyjemność odwiedzać Twój blog.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zenek Bluus6/3/16

    Polacy od lat wyrzekają na Litwinów, że ci nie chcą umieszczać tablic z polskimi nazwami ulic i historycznych obiektów w miastach litewskich, które Polacy psim swędem przywłaszczają sobie nazywając polskimi podobnie jak od zawsze ukraiński Lwów.
    A kiedy w pruskim Ortelsburgu - przemianowanym przez Polaków na Szczytno, na historycznym budynku odkryto i odświeżono pierwotną nazwę - Polacy dostają gorączki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super zdjęcia.
    Mnie niemiecki napis na budynku dworcowym nie razi, wręcz odwrotnie. :)
    W końcu to historia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po kątach chowa się historia :)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |