sobota, 2 lipca 2016

Kupy swawolne, czyli co ma wspólnego Sienkiewicz z Bisztynkiem na Warmii

Rok Sienkiewicza trwa w najlepsze. Przypominam, bo warto czytać, chociażby Ogniem i mieczem. Pozwolicie, że zacytuję: Drogę mieli przykrą, bo padały deszcze, ale spokojną, i tylko pan Longinus, idący w sto koni naprzód, rozgromił kilka kup swawolnych, które się na tyłach wojsk regimentarskich zebrały. Czytaj: kupy swawolne – oddziały nieprzyjacielskie, które odłączyły się od swojej armii. Czy jakaś armia zawitała do Bisztynka? Wojska napoleońskie, oddziały pruskie, czerwonoarmiści, ale nie o tym dziś. Sienkiewicz gości w tym warmińskim mieście od 1965 roku.
Henrykowi Sienkiewiczowi – Mieszkańcy Bisztynka – 1965 pomnik noblisty bywa nazywany "Panem Głową", "Heniem" albo "Sienkiem". Został uroczyście odsłonięty 1 września 1929 roku jako dar za głosowanie w plebiscycie na korzyść Niemców. Mieszkańcy Bisztynka nie oddali ani jednego głosu za przyłączeniem miejscowości do Polski. Na bokach cokołu, na czterech tablicach, umieszczono imiona i nazwiska 169 mieszkańców Bisztynka poległych w czasie I wojny światowej. Na postumencie zamontowano rzeźbę św. Zygfryda pokonującego smoka. W 1945 roku pomnik został zniszczony. Jego odbudowa nastąpiła kilkanaście lat później. Nikt nie pamięta dziś, dlaczego wybrano akurat Henryka Sienkiewicza, ale to właśnie on zdobi bisztynecki skwer. Zatem pamiętajcie o nobliście z 1905 roku, noweliście, powieściopisarzu i publicyście, autorze chociażby Janka Muzykanta, Latarnika, Rodziny Połanieckich, Krzyżaków, wszak trwa jego rok.
A w Bisztynku jeden z najstarszych zabytków miasta, część murów obronnych, czyli Brama Lidzbarska. Powstała w XV/XVI wieku jako jedna z 3 bram, obok Reszelskiej i Warszawskiej, które nie zachowały się. Pierwotnie była to budowla gotycka, po wielu przebudowach ma charakter barokowy. Jeszcze na początku XX wieku służyła jako więzienie. Niedawno została odrestaurowana i uzyskał kolorystykę określoną na podstawie zachowanych reliktów kolorów: czerwień żelazowa i czerń. 
Powyżej też neogotycki kościół ewangelicki wybudowany w 1888 roku. W latach 70. XX wieku obiekt strawił pożar, świątynię częściowo odbudowano, obecnie nie jest użytkowana.
Zabytkowe kamieniczki Bisztynka, budynek przychodni z 1927 roku, przedszkole oraz urząd miasta. Miasto powstało w roku 1346 w miejscu pruskiej osady Stronwangen. W roku 1385 za sprawą biskupa warmińskiego Henryka Sorboma zostało lokowane. Prawa miejskie Bisztynka potwierdził w 1448 roku biskup Franciszek Kuhschmalz. W 1466 roku razem z całą Warmią miasto znalazło się w granicach Polski.
Kościół pw. św. Macieja i Przenajświętszej Krwi Chrystusa. To właśnie z tym obiektem wiążą się wszystkie historyczne momenty w życiu Bisztynka, od momentu lokacji zaczynając. Kościół farny wzniesiono w końcu XIV wieku. Budowa wieży została zakończona w 1579 roku. W czasie mszy konsekracyjnej, podczas podniesienia Hostii spłynąć z niej miały krople krwi. Świątynia w latach 1739-1740 była często odwiedzana przez pielgrzymów, dlatego też dobudowano do niej północną nawę boczną. W roku 1770 kościół strawił pożar. Następnie został odbudowany. Dziś jest to budowla w stylu barokowym. We wnętrzu na uwagę zasługuje m. in. rokokowy ołtarz główny autorstwa Chrystiana Bernarda Schmidta z Reszla.
Kościół strzeżony jest przez 13 apostołów. Jak widzicie nie tylko. Według miejscowej legendy, Apostołowie czekają przed kościołem na wiernych. Zejdą z cokołów i wejdą do świątyni wówczas, gdy w kościele znajdą się wszyscy bez wyjątku parafianie.
I traktory, uwielbiam je fotografować.
Diabelski Kamień to głaz narzutowy, który jest jednym z największych takich w Polsce. "Jego Wysokość" to 3 m oraz 28 m obwodu. Podobno kamień spełnia nawet życzenia. Trzeba go dwukrotnie obejść dokoła.
A legenda o Kamieniu Diabelskim tym razem w gwarze warmińskiej. 
W Bisztinku buł tak'i ubog'i szewiec i mniał gwołt dzieci. Jek sie te najmłodsze 'urodziło, to nie buło w kumotry kogo brać. Ten chłop zasmócony poszed do mniasta Bisztinka. Na przedmnesztu, spotkał go pięknie ubran'i młodi kawaler i p'itał go, co 'on tak'i zasmucon'i do mniasta wchodzi. 'On mu sie poskarżił, żie 'urodziło sie dziecko, a nie ma kogo w kumotri brać. "Tlo to mniejsze - odpoziedał mu - w kumotr'i i ja będe i o dżiecko będe sie starał, a jek dziecko w'irośnie 'od szkołów, to przijde po nego i będzie sie mne należało". Ten chłop z radoścziu poszed do domu swego, do żón'i swo'i i pożiedał, żie będzie w kumotri taki piękn'i młodzian i 'on szie zgodzieł, że jek w'irośnie dżiecko od szkół do siebie go wezne. I w prziszło nedzele b'ili chrzc'iny, i pótek zajechał w dwa cziarne kone i z dzieckiem do kosz'czoła pojechał do chrsztu. Matka mu imne Mn'ichół w'ibrała i go pod 'opieke świętego Mn'ichała ofiarowała. Jek z kościoła przijechal'i, to potek żujzoł dużio pieniędzi. Ten psieniądz sziąg do szkołowania dziecka na księdza.
To dziecko, ten chłopsiec to na szkołach szie bardzo dobże 'ucził, i jek potek mnoł do nego prziść, to 'un prazie(prawie) 'odprażił piersziu msziu szwięto. A ten potek to buł sam diabeł. I jek szie do mszi obłucził, to diabeł ps'iszed po nego i zgodżili sie: n'iż 'on msziu święto skończi, to 'on z tem kamnenem z Afriki nazod wróci. Ale ten kamnen buł wielki. A jek ten ksiądz " Ite misa est", to sie stał dużi rumot i diabeł ten kamnen cisnął nad przedmneszte i mużiuł, wrzeszczioł, keby ne buł Mn'ichoł pedam'i durnot, to ja by buł zdojżił. Ten kamnien leżi na dzisi dzeń i pazuri 'od diabła su znacz'ne. Opowiedzia prawdziwa.
Zajrzyjmy jeszcze do bisztyneckiej fary. To jeden z największych kościołów na Warmii.  Obecny kościół ma charakter późnobarokowy. Fasadę wieńczy wieża o wątku gotyckim z hełmem i latarnią. Wnętrze podzielone jest na trzy nawy przedzielone filarami z wyodrębnionym prezbiterium. Chór muzyczny wsparty jest na arkadach i szczupłych kolumnach. Okna są zamknięte półkoliście.  Ołtarz główny pochodzi z warsztatu Chrystiana Bernarda Schmidta z 1772 roku. W jego centralnej części umieszczony jest obraz patrona kościoła, a w tle panorama Bisztynka.
Bywajcie na Warmii.
https://web.facebook.com/kochamy.warmie?_rdr

28 komentarzy

  1. Pięknie Bisztynek wygląda na Twoich zdjęciach...
    Ciekawe czy mieszkańcom opłaciło się tak głosować ?? :-)
    Przeczytałam wszystkie książki Sienkiewicza, a Trylogię to chyba ze 125 razy :-)))
    Jako dziecko...
    Pozdrawiam weekendowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opłaciło się. 5 lat okupacji krócej.

      Usuń
    2. Armia Czerwona i tak zrobiła swoje.
      A ogólnie w okręgu olsztyńskim za Niemcami opowiedziało się 363209 osób, za Polską 7980. Niestety wyniki plebiscytu były dla Polski klęską. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Do Sienkiewicza wcale nie pałam sympatią, mocno mi podpadł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia zrobiłeś Zbyszku. Obraz bardzo pasuje do tekstu, w którym snujesz opowieść o miejscach, jakie pokazujesz. Sienkiewicza czytałam, choć wolę Żeromskiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. O św.Maciej,już kombinuję jakimi szlakami by tam piekgrzymkę urządzić do patrona mojego. Generalnie to kicha z nim jest bo najbliższego mam chyba dopiero w Andrychowie. Ale przy okazji kolejnej podróży na Warmię muszę koniecznie Bisztynek odwedzić.
    Widzę że zarejestrowałeś także "monitoring" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Bisztynek, miast i ciekawych wsi na Warmii jest mnóstwo. Zresztą, cudze chwalicie swego nie znacie :)

      Usuń
    2. Coś przerwało, a miałem dopisać, że taki sąsiedzki "monitoring" jest chyba najskuteczniejszy. Człowiek czuje się jak w markecie. Ostatnio pani krzyknęła z ławki: "ma pan pozwolenie na robienie zdjęć kościołom, bo spiszę pana i doniosę do biskupa jak nie". Jest własność i własność.

      Usuń
  5. EMERYT2/7/16

    no przecież wiedziałem że nic..

    OdpowiedzUsuń
  6. Zbyszku całe lata tam nie byłam ...a i pamięć zawodzi. Zdjęcia pooglądałam i Twoje i swoje i zamierzamy zajrzeć! Świetnie, że przypomniałeś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bez powodu zatem mówią o Bisztynku "zapomniane miasteczko na Warmii".

      Usuń
  7. Czyli Bisztynek z najlepszej strony pokazany.
    I pięknie pokazany i opisany.
    Dziękuję Ci serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jednym słowem, Henryk Sienkiewicz nie ma z Warmią nic wspólnego, ale nie trzeba mieszkać w Twoim regionie, aby mieć tam swój postument, skoro się było znanym pisarzem. Wolę pomniki pisarzy niż te, które obecnie się stawia w nadmiarze.
    Chyba sfotografowałeś wszystko, co było do sfotografowania w Bisztynku (łącznie z psami).
    Życzę pogodnej niedzieli bez burz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ma, ale zawsze lepsze to niż dzisiejsze przepychanki z pomnikami i nazwami ulic. W Olsztynie są pomysły, aby ul. Dąbrowszczaków przemianować na Kaczyńskiego...
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Kamień Diabelski to nie brzmi zachęcająco żeby go od razu polubić....
    Za to kościół farny jest przepiękny.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niedaleko mnie też jest taki kamień i nawet legenda dość podobna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te legendy to jednym patykiem pisane. Dlatego wybrałem w gwarze, zawsze to brzmi autentyczniej :)

      Usuń
  12. jesteś ambasadorem Warmii, czy ja już kiedyś wspomniałam, że jak mnie w końcu poniesie w te rejony to za Twoim przewodem ;)
    Bisztynek jawi się nader uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Służę radą. Zapraszam :)

      Usuń
  13. Henryka Sienkiewicza znam pisanie, czytałam wszystko co napisał.:). Podobają mi się bardzo jego listy z podroży do Ameryki, do dziś kopalnia wiedzy szczególnie o świecie, ludziach którzy wtedy żyli, myśleli, pracowali. Cudna opowieść o kamieniu, podobny ogromny kamień z pazurami od diabła leży w okolicach wsi Kuty na Suwalszczyźnie, mam przy nim zdjęcie. Diabeł grał w karty ale z kim to już nie zapamiętałam, no i przegrał ze złości walnął pazurami rozorał kamień, do dziś są widoczne jego pazury na kamieniu. :) Ciekawa tam jest okolica, w pobliżu kamienia, jest jakby staw większy, małe jeziorko? płytkie przy brzegach, bardzo głębokie, wręcz niezgłębione w środku, coś porywało krowy które tam piły przy brzegu, jakiś potwór wciągał je do środka stawu/jeziorka. Tajemnicze są miejsca w Polsce czy to dawnych Prusów czy Jadźwingów. Zdjęcia Twoje i opowieści przejmujące, uwielbiam bardzo i ciepło pozdrawiam z mniej tajemniczych rejonów naszego pięknego kraju. :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię takie historie, legendy. A Sienkiewicz zawsze był mi nie po drodze. Wolę jego nowele niż przepastne powieści historyczne. Ale czytać trzeba było, nawet analizować dogłębnie.

      Usuń
  14. ...eh, ta gwara, dla mnie nie do "przejścia" :)
    Po raz enty napiszę; architektura jak u nas, na zachodzie :)
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zawsze ciekawe zdjęcia. Pewnie się zdziwisz, ale mi najbardziej podobają się czerwone dachy. Od zawsze mam do nich słabość. Może w ich poszukiwaniu powinnam wybrać się na północ Polski, a nie jak to mam w zwyczaju na południe od naszej granicy.
    Nadal w swoich wędrówkach zatrzymuj się, rozglądaj dookoła. Zaprzyjaźnij się też z płowowłosą królewną Lato. Dzięki niej jest teraz tak pięknie dookoła.
    Pozdrawiam letnim powiewem wiatru i uciekającą chwilą już w drugim półroczu

    OdpowiedzUsuń
  16. Ania6/7/16

    A ja pamiętam jak grad zniszczył 320 domow w Bisztynku. To była wielka tragedia dla mieszkańców jednak dziś jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bisztynek będzie mi się teraz kojarzył z pomnikiem Sienkiewicza. Jest tu dużo pięknych i ciekawych miejsc,
    a na Twoich zdjęciach wszystko wygląda jeszcze bardziej pięknie i interesująco. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia jak zdjęcia. Polska to fajny kraj :) Pozdrawiam

      Usuń
  18. Przepiękne zdjęcia. Bardzo podoba mi się wnętrze tego kościoła :)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |