poniedziałek, 7 listopada 2016

Kielary w trzech odsłonach

Późne lato, wczesna jesień i zima. Dziś trzy odsłony dawnych Kielar.
Jezioro Kielarskie to niewielki akwen o powierzchni 49 ha, który ma płaskie, niedostępne brzegi zajęte przez bagniska i trzęsawiska, co uniemożliwia kąpiel. Po drugiej stronie brzegu rozciąga się rezerwat przyrody Las Warmiński, nieopodal znajduje się leśniczówka Zazdrość, a ok. 6 km na północ Olsztyn, wielkie miasto, w którym podobno żyje się idealnie, a ludzie mają niewiele problemów.


Jezioro Kielarskie było częścią nieistniejącej już warmińskiej miejscowości Kielary. Majątek powstały w XIV w. umiejscowiony był między wsiami Ruś i Bartążek. Pierwszym jego właścicielem był Jan Kielarski stąd nazwa wsi i jeziora. W późniejszych czasach majątkiem zarządzali różni właściciele, a ostatnie dane dotyczą rodziny Erdmann dobra te stały się ich własnością w XIX w. Znakiem tych chwil są kamienny pomnik oraz, coraz mniej widoczne, zabudowania dawnego folwarku.
Ścieżka przyrodniczo-leśna rozpoczyna się w pobliżu osiedla Jaroty, sypialnianej dzielnicy Olsztyna. Dalej wiedzie przez las i kończy się na polanie leśnej nad jeziorem Kielarskim. Po drodze mijamy Zazdrość to osada leśna z leśniczówką. Nazwa, jak informują miejscowi, została utworzona od makabrycznego wydarzenia. Kiedyś przedwojenny myśliwy zastrzelił tu z zazdrości swoją żonę, którą podejrzewał o zdradę. 
Rozpoczynając wędrówkę właśnie od ceglanego domu leśniczego z Zazdrości, możemy zobaczyć miejsce spoczynku 20 żołnierzy armii niemieckiej oraz 43 żołnierzy armii rosyjskiej, poległych 28 sierpnia 1914 roku oraz plantację choinek pod liniami wysokiego napięcia. W Polsce jest 15 miejscowości o tej intrygującej nazwie.
https://web.facebook.com/kochamy.warmie

21 komentarzy

  1. Ale malownicze miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak mi słow, piękne zdjęcia!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie widoki uwielbiam, szczególnie na żywo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach pięknie, zazdroszczę bom zazdrosna :) że tak masz niedaleko tyle wszelakiego piękna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, rowerem 10 minut. A zazdrość wskazana :)

      Usuń
  5. Bardzo lubię zdjęcia jezior, które pokazujesz. Szczególnie te z mgłą mają wyjątkowy klimat.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zbyszku, drugie zdjęcie zasługuje na złoty medal, co nie znaczy, że inne mi się nie podobają.
    Chyba nie przechodziłeś przez te mostki- kładki, bo wystarczy na nie popatrzeć, aby się bać.
    Kiedyś miałam wychowanka o nazwisku Kielarski, niczym zbytnio się nie wyróżniał, poza urodą, więc zapomniałam jego imienia i teraz będę cały dzień się zastanawiała, jakie imię nosił.
    Pozdrawiam w mroźny dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przechodziłem przez mostki, ale wpaść łatwo, chybotały się na wszystkie strony.
      Tak to jest z tymi wychowankami, ci wyróżniający się zapadają w pamięć. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Dopiero dzisiaj rano sobie przypomniałam. Chłopak miał na imię Krystian. Niestety, jeśli się uczyło ponad tysiąc uczniów, to pamięć zaczyna zawodzić.
    Pozdrawiam w kolejny mroźny dzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. i nagle...poczułam zazdrość, że takie widoki widziałeś na żywo...
    pozdrawiam zauroczona widokami, kolorystyką, nastrojem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura jest piękna. Pozdrawiam

      Usuń
  9. pięknie! mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazje odwiedzić to miejsce... :)
    +obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne widoki, marzy mi się takie ognisko.


    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna wycieczka.
    I te zamglone ławki.
    I te ośnieżone kłosy.
    I ten mosteczek ...
    Dziękuję Ci Zbyszku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Cała przyjemność po mojej stronie.

      Usuń
  12. Piękne miejsce, chyba najpiękniejsze zimowe zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne miejsca i zdjęcia nam serwujesz po prostu wspaniale serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. EMERYT18/11/16

    Cudowne miejsca, nigdy nie byłem a blisko z Morąga.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zawsze piękne kadry.

    OdpowiedzUsuń