niedziela, 4 grudnia 2016

W Lidzbarku Warmińskim szkoła, graffiti oraz industrializm, w Dywitach zaglądamy do wnętrza kurhanu

Z Lidzbarkiem Warmińskim jest jak z Malborkiem. Wszystkich interesuje zamek. Nie lubię takiego podejścia. Zawsze wkraczam głębiej, penetruję miasto anatomicznie i odkrywam to, co najbardziej lubię. Tak już mam. Zatem w tamtym roku zwiedzaliście Lidzbark klasyczny, w tym będzie industrialny, fabryczny, ludzki, powiecie że brzydki, cóż, taka jest jego prawdziwa uroda.
Szkoły najczęściej omijam z daleka, ale o tych drzwiach myślałem długo. Wymyśliłem to, że zaszedłem i je sfotografowałem. Ciemna cegła wygląda w tym przypadku pięknie, a naroża zdobią betonowe płaskorzeźby z motywami zwierzęcymi, ludźmi i myśliwymi. Jest ich 15. To lidzbarska "jedynka", której patronem jest Mikołaj Kopernik. Pomnik astronoma odsłonięto 13 listopada 1966 r. Powyżej też budynek dawnej bursy, dziś SOSW przy ul. Szkolnej.
Zapewne niedługo i VII b powróci.
Lidzbarskie graffiti, wandalizm czy sztuka? Jeżeli twórczość ta nie występuje na zabytkowej kamienicy tylko na garażu, kupuję. Tyle w temacie.


Budynek dawnego młyna. Lidzbarski młyn i kaszarnia nad rz. Łyną istniał tu już w XVI wieku. Na starym zdjęciu młyn zamkowy z przełomu XIX i XX w. W roku wybuchu II wojny światowej w mieście działały 3 młyny zbożowe. Istniejące budynki pochodzą z 1915 roku. Trochę historii. Utrata stolicy biskupiej w 1795 r. oznaczała spadek statusu miasta, które odtąd zaczęło nieodwracalnie ustępować pola Olsztynowi. W latach 1816–1818 rozebrano bramy miejskie, dziś istnieje tylko jedna. Główną rolą Lidzbarka w XIX w. stała się siedziba garnizonu. Miasto ponownie zaczęło się rozwijać w drugiej połowie XIX w., jednak jeszcze w latach 1866–1896 siedziba starostwa znajdowała się w Dobrym Mieście. Do wzrostu gospodarczego miasta przyczyniła się trwająca od 1899 r. budowa węzła kolejowego, łączącego linie do Cynt przez Górowo Iławeckie, Czerwonki, Ornety, Sątop-Samulewa oraz Bartoszyc, budowę ostatniej ukończono w 1916 r. Na przełomie XIX i XX w. Lidzbark otrzymał wodociągi i kanalizację. W najwyższej części miasta wybudowano wieżę ciśnień. Armia Czerwona zrujnowała Perłę Warmii w 80%. Sowieci wywieźli też dwie linie kolejowe, do Ornety i Sątop-Samulewa.
To już lidzbarski dworzec i os. Legionów.
Opuszczone budynki lidzbarskiego elewatora zbożowego z XX w. oraz budynek gospodarczy ze spichlerzem z końca XIX wieku. Zobacz: Ida, mazurska rzeźnia, kolej i Ciemno, prawie noc.
Po węźle kolejowym w Lidzbarku pozostały tylko wspomnienia. Są jeszcze wiadukt, nastawnia, stojące majestatycznie latarnie, niszczejąca infrastruktura, składowisko podkładów kolejowych, most oraz wieża. Zabytkowa kolejowa wieża ciśnień znajduje się przy ulicy Szwoleżerów. Została wybudowana w 1912 roku, a wyłączona z użytku w 1992. Zobacz: Orneta kolejowa.

A dziś zaproszenie. Ale najpierw wprowadzenie. 
Kurhan to rodzaj mogiły w kształcie kopca, o formie stożkowatej lub zbliżonej do półkolistej, z elementami drewnianymi, drewniano-kamiennymi lub kamiennymi, w którym znajduje się komora grobowa z pochówkiem szkieletowym lub ciałopalnym. 
Na Warmii zlokalizowano kilka kurhanów, m.in. w Redykajnach (kurhan z ok. II w. p.n.e.), Stanclewie, Tejstymach, Biesowie, Samławkach.    
Odkryto też rozległe cmentarzysko kurhanowe w kompleksie lasu bukowego Warmińskie Buczyny, które położone jest między wsiami Bukwałd i Cerkiewnik, przy Szlaku Kopernikowskim. Na nekropolię natrafiono przypadkowo w latach 1878-1879 podczas budowy linii kolejowej Olsztyn-Braniewo. W roku 1879 pięć kurhanów rozkopał z ramienia Towarzystwa Fizykalno-Ekonomicznego w Królewcu Karl Heinrich Lohmeyer, profesor historii Uniwersytetu w Królewcu. Wyniki tych wykopalisk opublikował Otto Tischler w rozprawie "Ostpreussische Grabhügel" z 1891 r. Do 2015 roku na cmentarzysku znanych było jedynie siedem kurhanów. Nekropolę datować należy na przedział czasowy między ok. 550 a 120 lat przed Chrystusem. Kurhan pomiędzy Bukwałdem a Cerkiewnikiem oglądaliśmy w sierpniu, zapraszam na Fb.
Oczywiście to niejedyne pozostałości po ludach pruskich, którzy mieszkali między Wisłą a Niemnem. Są też kamienne kręgi, grodziska, miejsca kultu i baby pruskie. Na dziedzińcu zamkowym stoją trzy kamienne rzeźby. Są to prawdopodobnie posągi bóstw albo inne postaci. Podobne są w Barczewie, na drodze z Barcian do Bartoszyc, koło Kętrzyna i Susza. Do 1939 r. Niemcy opisali 18 takich posągów na terenie Prus Wschodnich. W okolicy Jezioran jest też Świętą Góra określana jako miejsce kultu religijnego Prusów, gdzie niegdyś znajdować się miała pogańska świątynia. Według legend stał tam następnie zamek obronny, który na skutek zepsucia i rozwiązłości jego mieszkańców zapadł się pod ziemię. Na wzniesieniu, z którego roztacza się rozległy widok na okolicę, zachowały się dawne wały i rowy. W Samławkach np. zbadano cmentarzysko, którego pochodzenie ustalono na V-IV wieku p.n.e., należało ono do zachodniego odłamu Bałtów. Składa się z sześciu usypanych z kamieni i ziemi kopców o średnicy 10 m i 1,5 m wysokości. Po usunięciu wierzchniej warstwy ziemi odsłonięto monumentalny krąg kamienny, wewnątrz którego znajdowała się komora grobowa zawierająca pochówki ciałopalne. Szczątki były składane w glinianych popielnicach rozmieszczonych na kwadratowym bruku, przykrytym kamienną kopułą. Fot. GO, TN Pruthenia

Warmiński Zodiak, czyli 12. miast Warmii:

Bisztynek (niem. Bischofstein, oznacza biskupi kamień) nazwa miasta wiąże się z największym głazem narzutowym na Warmii i Mazurach. Bisztynek założony został najpierw jako wieś w 1346 na miejscu wcześniejszej osady pruskiej o nazwie Strowangen. Wieś założona przez wójta krajowego Brunona Luta. W dniu 30 kwietnia 1385 miasto lokował biskup warmiński Henryk Sorbom. W przywileju kolacyjnym uposażono kościół parafialny, konsekrowany w 1400. Prawa miejskie Bisztynka w 1448 r. potwierdził biskup Franciszek Kuhschmalz. Miasto zniszczone zostało w 1414 r. w czasie wojny polsko-krzyżackiej, kolejny raz w latach 1454-1466 (wojna trzynastoletnia) i w 1479 w czasie tzw. wojny kleszej. W wyniku pokoju toruńskiego w 1466 r. miasto wraz z całą Warmią weszło w skład Królestwa Polskiego. Zniszczenia powodowały także pożary w latach. W roku 1568 biskup Stanisław Hozjusz przyznał miastu prawo odbywania dorocznych jarmarków. W roku 1735 Bisztynek zajęły wojska litewskie, opowiadające się za Stanisławem Leszczyńskim, a na miasto nałożono wysokie kontrybucje. Wskutek I rozbioru Rzeczypospolitej w 1772 r. Bisztynek przeszedł pod władzę Prus. Bisztynek poniósł największe straty w wyniku przejścia frontu zimą 1945 r. (zniszczenia sięgały 40% budynków mieszkalnych i 80% budynków użyteczności publicznej). W połowie miasto utraciło historyczna zabudowę, w tym najcenniejsze kamienice wokół rynku. W wyniku konferencji poczdamskiej Bisztynek przekazany został Polsce, zaś jego niemieckojęzyczna ludność wysiedlona. Więcej: Bisztynek.

22 komentarze

  1. Zbyszku
    jeśli te bryki dla Ciebie są za drogi to kto je kupi??? :)
    Zapraszam w augustowskie/suwalskie. Jak donoszę blogerzy będą mieli spore zniżki. Wszystko jeszcze w fazie organizacji.

    Dla mnie nic brzydkie nie jest. Może być natomiast INNE. Miasta są bardzo różne. Idealnych miast nie ma. A jeśli są to mnie to nie ciekawi. Warszawę tez można pokazać bardzo różnie. I ścisłe centrum ale i zaniedbaną bardzo Pragę Północ, którą bardzo lubię. Typowe miasto ma wiele oblicz i należy je pokazywać a nie tylko przepiękne girlandy. Miasto to żywy twór a nie wystawa EXPO ku chwale tego czy tamtego. I Ty dobrze pokazujesz miejsca, miasta, wioski okolice.
    Pozdrowienia póki co mazowieckie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorzystam zapewne ze zniżek, bo wakacje w planach :) O Pradze pomyślałem, bo i dla mnie jest ona fascynująca. Może uda mi się wpaść do stolicy na kilka chwil. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Urzekły mnie te płaskorzeźby przy szkolnych drzwiach, czy są dostrzegane na co dzień?
    Graffiti to coś mi obcego, czy sami "twórcy" nie widzą szkarady, czy patrzą potem na to, czy to wandalizm?
    Warszawski mur Toru Wyścigów Konnych, jest miejscem, gdzie graffiti jest dozwolone, ale gdy stoję w korku na długości ogrodzenia, to szczerze powiem głowa boli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na co dzień to mało używane wejście. Naszukałem się informacji o płaskorzeźbach, ale na próżno.
      A graffiti jak dla mnie ma sens, ale dozwolone i przeradzające się w mural. A talent państwo grafficiarze mają, oj mają.

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musiałbym ocenić Lidzbark osobiście, by stwierdzić, czy mnie się podoba. Ze zdjęć jawi się, jako miasteczko przeciętne, jakich wiele w Polsce, a wszystkie są do siebie podobne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od tej brzydszej strony miasto też jest ciekawe... Piękne detale architektoniczne

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do graffiti jak najbardziej - mury ogrodzeń fabrycznych, filary estakad, pylony mostów itp. to miejsca dla artystów idealne, reszta jest wandalizmem.
    Nie jestem pewien czy klimat Lidzbarka można nazwać "industrialnym".

    Kurhan... chętnie tam wrócę, by zobaczyć właśnie jego, bo czytałem na ten temat już na kilku blogach i za każdym razem apetyt mi wzrasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Industrializm lokalny, kombinatów niestety tu brak :)
      Kiedyś czytałem o kurhanie w Bochni i Sopocie, bardzo mnie zafascynowały, a w Polsce na szczęście jest sporo dawnych miejsc pochówku.

      Usuń
  7. Zbyszku jestem na Fb chętnie dołączę do tych co kochają Warmię. A wszystkie dawne starocie bardzo mnie interesują kurhany, grodziska wykopaliska. Trochę już zwiedzaliśmy z mężem, ale mnie tam zawsze mało. Lidzbark jest bardzo ciekawym miastem z przyjemnością obejrzałam zdjęcia, drzwi do szkoły zachwycające a płaskorzeźby bardzo ciekawe. Także dzieje tej ziemi od setek pokoleń zamieszkałej, na której swoje ślady pozostawiły różne ludy, wierzenia swoje zapisując w różnych formach. Graffiti wcale nie brzydkie. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe informacje na temat kurhanów, kręgów kamiennych.
    Byłam uczennicą I LO im. M. Kopernika, ale nie w Lidzbarku. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy6/12/16

    Znamy Zeusa, Posejdona, Hadesa a nie znamy Welesa, Peruna Swaroga.
    Ponoć naród nie znający swej historii ginie a myśmy 1000 lat temu zabłądzili. Teraz nadrabiamy czy co? Tych kurhanów jest w kraju od kopa wiele ciekawszych już zbadano i jakoś mnie ta historia i wrzawa nie kreci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię Twoje wpisy pokazujące prawdziwy obraz danego regionu.
    Lidzbark to ciekawe miasto. Co do graffiti to mnie się bardzo podobają i czasami idąc ulicami mojego miasta dziwię się, że w danym miejscu ich nie ma. Niektóre są piękne.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ZDJECIA REWELACYJNE I WSPANIAŁE
    SERDECZNIE POZDRAWIAM-WANDA

    HO,HO ŚWIĘTY MIKOŁAJ PRZYJECHAŁ DO CIEBIE


    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy ten budynek z powybijanymi szybami w oknach.
    Ale ten kurhan i jego widok z góry wymiata.
    Dziękuję serdecznie za wspaniałą wycieczkę.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. EMERYT8/12/16

    Polska jest brzydka a Polacy lubią ciągle powtarzać że Polska to piękny kraj. Ja mnam przed oknem samowole budowlaną, stare kamienice a dalej wjazdy do miasta upstrzone tandetnymi banerami, ruiny, opuszczone zaklady a zima jeszcze bardziej potęguje tę szpetotę. I trawniki z psimi odchodami to codzienność, no tak jest. Ale potem czytam gdzieś jaki to piękny kraj bo ma dwa zamki i koścoiół.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny dziedziniec. A z kurhanem miałem 1 raz do czynienia w grze "książę i tchórz", jak jeszcze dzieckiem byłem. Ahhh, wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli o graffiti chodzi, mam podobne zdanie do Twojego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przede wszystkim chciałam napisać, że robisz fenomenalne zdjęcia! Nie dziwię się, że nie mogłeś ominąć drzwi szkoły obojętnie - też bym nie mogła sobie na to pozwolić i myślałabym o nich przez caaaaały dzień. Kolejowa wieża ciśnień również robi wrażenie.Nie mogę oderwać wzroku od zdjęć grafiti. Najbardziej podobają mi się czarnobiałe zdjęcia. Można się zakochać w twoim stylu. Serio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję, bo je nie mam dla swojej twórczości tylu dobrych słów.

      Usuń
  17. A powinieneś! Zdjęcia świetne, chociaż przypominasz czasy minione. Cieszą oko pozostałości secesyjnych detali w architekturze. Miodzio:)
    W ostatnie wakacje, po latach, znowu odwiedziliśmy tamte rejony. Było co oglądać! Sporo zmian. Czas pokaże czy na lepsze.
    Pozdrawiam Sylwestrowo :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Te detale są często likwidowane przy ociepleniach budynków, szkoda że nikt nie ma na to wpływu, no chyba że to zabytek. Ostatnio usunięto w Olsztynie najstarsze sgraffito z budynku urzędu marszałkowskiego. Marszałek stwierdził, że ocieplenie jest ważniejsze. Pozdrawiam :)

      Usuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |