środa, 1 lutego 2017

Krekole i Samolubie, czyli na granicy Warmii i Barcji

Podobno Eskimosi mają 50 określeń na lód, wszystkie są niecenzuralne. No jak można nie lubić zimy, no jak? Drogi w mojej wsi przypominają tor dla bobslejów, a pan pod sklepem opowiadał o śrubach w nodze i złamaniu jej na oblodzonym chodniku. Dlatego dziś zwiedzamy Warmię w cieplarnianych warunkach. Jest połowa września, słońce rozpala ciała, wieje przyjemny wiatr, rowery dobrze naoliwione. Dwa miejsca, dwa przystanki, trzy ceglane budynki. Warmia północna przed nami.
Kościół pw. Krzyża Świętego i św. Wawrzyńca w Krekolach
W sąsiedztwie sanktuarium maryjnego w Stoczku Klasztornym znajduje się zabytkowy kościół, w którym wierni gromadzą się na nabożeństwach. Lokalizacji wsi dokonał w roku 1336 Henryk Luter, wójt warmiński. Natychmiast zaczęto budować także świątynię. To typowy kościół warmiński: murowany z cegły, salowy, z przybudówkami – od północy znajduje się zakrystia, a od południa krucha. Przy wieży, ulokowanej po stronie zachodniej, mieści się kaplica chrzcielna. Narożniki korpusu nawowego opięte zostały szkarpami, które w zwieńczeniach przechodzą w sterczyny. Budowę kościoła przeprowadzono najprawdopodobniej w latach od 1336-1346. Jego konsekracji dokonał biskup Franciszek Kuhschmaz w 1425 roku, ponownie, po zniszczeniach, Marcin Kromer w 1582 r. W XVIII wieku w świątyni przeprowadzono mnóstwo prac remontowych, z tego okresu pochodzi większość obecnego wyposażenia kościoła.
Chorągiewka z datą 1725 i herbem Potockich wskazuje, że świątynia była odnawiana staraniem biskupa Teodora Potockiego. Powyżej też święty z barankiem, a baranek to symbol Warmii. Zobacz też: Święta Warmia.
Ołtarz główny jest bogato zdobiony dekoracją akantową, z rzeźbami czterech Ewangelistów, datowany na początek XVIII w. Ołtarz boczny lewy i prawy, późnobarokowy, ufundowany przez biskupa Krzysztofa Szembeka ok. roku 1740. Ambona późnobarokowa z roku 1728 z rzeźbami czterech Ewangelistów i św. Wawrzyńca. Chór muzyczny wsparty na kolumnach, o wybrzuszonym parapecie i znajdujący się na nim prospekt organowy pochodzą z I połowy XVIII wieku.
Kościół otacza neogotycki mur z czterema kapliczkami, w których znajdują się zabytkowe rzeźby świętych.
Szkoła parafialna była wymieniana w protokołach wizytacyjnych parafii w Krekolach od drugiej połowy XVI wieku. W 1902 r. stary budynek został zburzony, nowy rozbudowano do poziomu szkoły dwuklasowej. Po II wojnie światowej w Krekolach funkcjonowała szkoła podstawowa z dobudowanymi mieszkaniami dla nauczycieli. Od kilku lat szkoła jest placówką niepubliczną.
Kościół parafialny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny
2 km dalej wieś Samolubie, która została założona w latach 1333-1342 przez Henryka Lutra. W 1903 r. na terenie parafii w Samolubiu powstała kaplica katolicka pod wezwaniem św. Wojciecha, która została wybudowana w stylu neogotyckim, rozbudowano ją później do rozmiarów kościoła. Jest on zbudowany z cegły, na planie podłużnym z wyodrębnionym prezbiterium i dołączoną zakrystią. Nad frontową fasadą przysłoniętą chórem, wznosi się latarenka z dzwonem. Okna są łukowe, niektóre z witrażami.
www.kochamywarmie.pl
Barcja to kraina historyczna w Prusach, na wschodnim brzegu Łyny, zamieszkiwana przez jedno z plemion pruskich – Bartów. Terytorium Barcji wchodziło w skład diecezji warmińskiej i dominium warmińskiego. Od południa i wschodu Barcja graniczyła z Galindią. Sam powiat bartoszycki, przy granicy którego jesteśmy, składa się z trzech różnych części: okolice Górowa Iławeckiego to dawna Natangia, gmina Bisztynek stanowiła kiedyś część dominium warmińskiego, zaś Sępopol i Bartoszyce to dawna Barcja właśnie. Dla zobrazowania tematu proszę spojrzeć na mapę z atlasu historycznego. Bartowie przystąpili po raz pierwszy do walki z Krzyżakami w 1242 r., uczestnicząc wraz z Warmami i Natangami w oblężeniu Bałgi. W 1248 roku Bartowie wspomagali Jaćwingów podczas najazdu na nich książąt ruskich Daniela i Wasylka. Po upadku powstania rozpoczęły się najazdy krzyżackie na ziemie Bartów. Ataki Krzyżaków nastąpiły w latach 1251–1252, gdy kolejnych najazdów dokonali: margrabia branderburski Otto III, biskup Merseburga Henryk I i hrabia von Schwarzburg. Ich następstwem było opanowanie całego terytorium i wybudowanie na jego obszarze zamków m.in. w Bartoszycach. Po stłumieniu licznych powstań, ziemia Bartów została włączona do państwa zakonu krzyżackiego, następnie podzielona. Zobacz też: Warmia.
A krowy jak to krowy, bardzo lubią słodycze. Ta pokochała nas za ręcznie zawijane krówki z dobromiejskiej Jutrzenki. Ot, taki zbieg okoliczności. A nieopodal Samolubia swoim dzikim nurtem pędzi do Rosji rzeka Łyna (ros. Лава, niem. Alle, prus. Alna). Następnym razem zajrzymy do jej mazurskich źródeł.

Warmiński Zodiak, czyli 12. miast Warmii:

Jeziorany (niem. Seeburg) – w pobliżu Jezioran, koło wsi Krokowo, znajdowały się osady pruskie. Prawdopodobnie na wzgórzu, zwanym Świętą Górą (179 m n.p.m.), w czasach Prusów miały miejsce obrzędy religijne. Założycielem Jezioran był biskup warmiński Herman z Pragi, który położył duże zasługi przy uregulowaniu granic biskupstwa i dominium warmińskiego oraz zasiedleniu południowej Warmii. Murowany zamek biskupów warmińskich wybudowano po 1350 r. Była to budowla siostrzana do zamku w Reszlu, dwuskrzydłowa z narożna wieżą, poprzedzona od wschodu małym przedzamczem. Zamek rozebrano po pożarze w 1783 r., a materiał przeznaczono na odbudowę miasta. Zachowała się jedynie dolna część głównego skrzydła zachodniego ze sklepionymi piwnicami. Mury obronne miały trzy bramy: Mostową, Młyńska i reszelską, zostały wzniesione po 1360 r. Pożar z 1783 r. zniszczył Jeziorany niemal doszczętnie. Odbudowano je w całości murowane, co na owe czasy było niezwykłe. Więcej: Jeziorany.

18 komentarzy

  1. Piękna jest Warmia. Choć zwiedziłam tylko jej kawałeczek, z chęcią bym tam wróciła jeszcze raz.
    Przepiękne zdjęcia Zbyszku.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze mnie cieszy widok pasących się krów. Z nazwą "Barcja" spotykam się po raz pierwszy. Dziękuje za informacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się późnobarokowa ambona z postaciami ewangelistów. Może dlatego że wcześniej takiej nie widziałam.
    Pamiętam szczególnie ambony w kształcie łodzi lub z postaciami aniołów. Ta jest inna.
    Wszystko jest piękne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż nie do wiary, że wnętrze kościoła w małych Krekolach jest tak bogato wyposażone. Bardzo spodobała mi się ambona.
    Szukałam w internecie informacji na temat pięknego budynku szkoły podstawowej, do której chodziłam od pierwszej do trzeciej klasy, bo od czwartej zaczęłam dojeżdżać do miasta. Niestety, nie znalazłam. Budynek jest ładniejszy od tego w Krekolach, też wybudowany z czerwonej cegły. Niestety, już nie ma w nim szkoły, bo ktoś go kupił, ale nie dowiedziałam się od koleżanki, czemu teraz służy. Podejrzewam, że jest tam jakaś hurtownia. Duża klasa była tylko na parterze, mogło tam uczyć się 45 uczniów, bo tylu było, gdy chodziłam do pierwszej klasy. Za tą starą szkołą był zwykły budynek, który teraz jest rozbudowany i chyba znajduje się tam podstawówka z gimnazjum.
    Przed starą szkołą byłam kilka lat temu, ale dalej nie poszłam, bo była sobota i tak od nikogo niczego bym się nie dowiedziała.
    Najbardziej ciekawi mnie historia starej szkoły. Muszę jeszcze poszperać w necie.
    Uwielbiam przeszłość i nie mogę się od niej uwolnić. Dodam, że ta podstawówka była w odległości dwu kilometrów od mojej rodzinnej wioski, w której przed wojną była piękna piętrowa szkoła, ale została zburzona i zdewastowana. Ledwo pamiętam jej ruiny.
    No widzisz, Ty pokazujesz nam Warmię, a ja się rozpisuję o mojej podstawówce;).
    Serdecznie pozdrawiam mieszkańca pięknej Warmii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare szkoły mają coś w sobie, jakąś magię, którą czuję i ja, chociaż uczęszczałem do wielkich molochów z numeracją przy końcu alfabetu, czytaj IV N. Ale pracowałem kiedyś przez dwa lata w takiej małej mazurskiej szkole i to była przyjemność, prawie jak w rodzinie. Życzę owocnych poszukiwań i liczę na zdjęcia. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ach, kiedyś było na zewnątrz równie ciepło jak w domu i takie zielone rosło zamiast śniegu.. nazywało się chyba "roślinność" albo jakoś tak. Stare, dobre czasy. :)
    Mój synek chodzi do szkoły w Krekolach, bardzo się ucieszył, widząc Twoje zdjęcia. :)
    Zmieniając temat, zszokowała mnie ta mapa. To pomieszanie z poplątaniem - Powiśle z jednej bajki, Warmia z innej (granicę biskupstwa), a Barcja z jeszcze innej. Opis ktoś tak skonstruował, żeby nie było tego widać, tymczasem Barcja jako obszar zasiedlony przez Bartów sięga znacznie dalej na południe. Biskupstwo warmińskie stworzono na terenie Warmii, Barcji, Pogezanii i Natangii. I Bartoszyce leżą najpewniej na dawnych terenach Natangów, a nie Bartów, mimo nazwy. A Bisztynek to właśnie Barcja prawie na 100% (pewne nic nie jest, tym bardziej, że obszary plemienne zmieniały się). Polecam mapę znacznie bardziej opartą na historii: http://encyklopedia.warmia.mazury.pl/index.php/Prusowie
    Późniejsze granicę biskupstwa to całkiem inna historia i zaznaczona na mapie z wpisu Warmia to nie teren Warmów, a biskupstwa właśnie, które od nich wzięło nazwę. Przedkrzyzacka Warmia leży dziś głównie w obwodzie kaliningradzkim. A Powiśle to już w ogóle późniejszy, zupełnie polski wynalazek. I mnie, choć kocham te tereny, kojarzy się raczej z Warszawą. :) Wolę staropruską Pomezanię lub określenie Prusy Górne (od niemieckiego Oberland). Ten zbyt prosty podział z tej mapy wymyślili chyba jacyś niezbyt ogarnięci lub podlegli PRL-owskiej propagandzie urzędnicy w latach 50. lub 60. :)
    Pozdrowienia z gminy Kiwity w dawnej Barcji - jak najbardziej na wschód od Łyny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrowienia dla synka.
      Mapa poplątana, to fakt, szczególnie z Powiślem, zabrakło Prus Górnych, i Barcją, której brakuje w stronę zachodu i południa. Skoro terytorium Barcji wchodziło w skład diecezji warmińskiej to i Bisztynek, i Krekole musiały w niej być, jednak u mnie granica biskupia jest podstawą, stąd to odróżnienie w tytule. Inna sprawa rzeczywiście z ludem, który wędrował i zmieniał terytoria. Krainy historyczne obecnej gminy Bartoszyce to już opinia znanego mi historyka i za tym obstaję, chociaż mam świadomość, że poglądy są różne.
      Gdybyśmy patrzyli na działalność Mrongowiusza, to jednak Iława wchodzi w skład Mazur, bo taką gwarą się tam posługiwano. Wymyślone też chyba w PRL-u hasło Mazury Zachodnie, to już w ogóle jakiś dziwoląg. Ja wybieram nazwę Pojezierze Iławskie, z całym terytorium kanału, bo tylko to jakoś trzyma się rzeczy. Ale znam ludzi, którzy pobiliby za nienazwanie Iławy Mazurami. Kilka dni temu w telewizji informacyjnej zaznaczono, że w "mazurskich Bartoszycach"..., uśmiechnąłem się tylko. I tak można dywagować o nazwach i granicach historycznych, może przy ognisku i piwku dałoby się to ugryźć :)
      Spotkałem się też z sądem, że Krekole podzielone są granicą historyczną i część za kościołem to już nie Warmia, a to zupełnie jakieś bzdury. Warto zajrzeć do mapy Jana Fryderyka Enderscha "Mapa Świętej Warmii" z 1755 r. To tak na marginesie, wyjaśnienie dla mieszkańca spotkanego w kościele, który mnie "oświecił" i wprawił w osłupienie.
      Pozdrawiam ze Stoczka.

      Usuń
    2. EMERYT6/2/17

      na wschód, Kętrzyn. Korsze, Jeziorany.

      Usuń
    3. Ano prawda. Pojezierze Iławskie to bezpieczna nazwa. I ładna. :)

      Z kolei mój znajomy bartoszyczanin, działacz kulturalny i twórca, wspomina jako jedną z propozycji dla swojego skrawka ziemi nazwę Prusy Polskie. Też ciekawostka, choć w sumie tak samo one polskie, jak i Mazury - w sumie nie wiadomo, co z tym wąskim skrawkiem wzdłuż granicy robić - ja go nazywam "pogranicze" i tyle. Protestuję tylko przeciwko odbieraniu Barcji Jezioran, Bisztynka, Reszla, Korsz i tych rejonów. A może nawet Dywit. Skoro granice Warmii to dawne granice diecezji warmińskiej, mówmy o Barcji niezależnie, umieśćmy ją na osobnej warstwie dawnych terenów pruskich, nie róbmy z niej małego przygranicznego przyczółka, na Perkunsa, bo wygląda to tak, jakby Warmia i mazury napadły na Barcję i zajęły 2/3 jej terytorium! :) Bartowie zamieszkiwali tereny mniej-więcej od Dywit po Węgorzewo (w obecnej Polsce), od południowej (a nie północnej, jak sugeruje poplątana mapa) części gminy Bartoszyce po Szczytno.

      U Enderscha Bartoszyce są miedzy napisem "Natangia" a niczym. W Prusach Wschodnich. Też może nie wiedział, gdzie je umieścić... Natangia byłaby okej, w końcu z Bartoszycami związany jest słynny Herkus Monte, wódz Natangów. Choć Natangia też "zabiera" trochę terenu zwyczajowej, biskupiej Warmii. Ale znacznie mniej niż Barcja.

      Usuń
    4. PS Dziś trafiłem jeszcze na "Równinę Sępopolską". Wymyślają, co się da - widać, że jest kłopot z określeniem skrawka Ziemi na północ od Warmii.
      A ognisko i piwko brzmi kusząco. U nas od wiosny to dość częsta praktyka, a goście są mile widziani, więc dam znać. :)

      Usuń
    5. "Geograficznie Bartoszyce znajdują się w mezoregionie Równina Sępopolska, która jest częścią makroregionu Nizina Staropruska. Ta z kolei wchodzi w skład podprowincji Pobrzeża Wschodniobałtyckie i prowincji Niżu Wschodniobałtycko-Białoruskiego."
      Co historyk, to tworzy swoją mapę i wprowadza takie właśnie kwiatki w nazewnictwie. Widziałem już nawet taką mapę, gdzie Morąg zasilał listę miast warmińskich.
      Nie pamiętam już, czy to było w "Rysie historycznym Bartoszyc" wydanym przez miasto, ale w toponimii określono, że Bartoszyce leżą na terytorium Barcji, a Bartowie hodowali pszczoły, stąd barć, Barcja, Bartoszyce. Takie proste rozumowanie.
      Zatem byle do wiosny :)

      Usuń
  6. Maria4/2/17

    Artykuł ciekawy, ale za dłuuugi
    nie dałam rady doczytać do końca...

    OdpowiedzUsuń
  7. piękno wyziera z każdego zdjęcia Zbyszku,przepiękne wnętrze kościoła,ambona, kapliczki,oj kochamy Warmię, nie da sie inaczej, no nie da, powoli zaczynam o niej marzyć, że może kiedyś...
    a jakiejś jednej nazwy na lód to bym sie nauczyła chętnie, a co...byłoby po eskimosku, haha
    pozdrawiam miło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. EMERYT6/2/17

    Wszystkie regiony Polski są wspaniale i razem tworzą jedną piękną całosć. Ok dorzuce swoje 3 grosze.Prusy Górne zwano też Prusami Polskimi ze względu na swoją specyfikę narodowościową. Pierwszym miastem tego regionu zwanego Oberlandem lub Hockerlandią od strony Warmii jest Olsztynek. Stolicą Prus Górnych było Zalewo. Nazwa powisle nie historyczna, oczywiscie mozna pisac, ze wszystkie zostaly wymyslone, ale po co promowac Powisle skoro po dzien dzisiejszy zachowala sie nazwa Pomezania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dowiedziałam się wielu rzeczy o których nie miałam pojęcia.
    A zdjęcia????
    Jesteś Mistrzem...

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy7/2/17

    Polska dostała po wojnie fantastycznie rozwinięte cywilizacyjnie ziemie i...wszystko zniszczyła. A raczej zniszczyły te przybłędy ze wschodu, cały ten pobanderowski pomiot. żal, żal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku wszystko się zgadza :)

      Usuń
  11. Aż się rozmarzyłam widząc to niebieskie niebo ;)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |