niedziela, 13 sierpnia 2017

Przystanek Mazury / Stare Jabłonki

Co robimy? Otóż całą paczką zbieramy się na dworcu w Olsztynie i z jednośladami wsiadamy do pociągu w kierunku Bydgoszczy Głównej. Odjazd 8.24. Wysiadamy na stacji w Unieszewie. Następnie polnymi ścieżkami, wśród złotych łanów zbóż, po leśnych traktach i wokół jezior docieramy do warmińskiego Gietrzwałdu – to jedyne w Polsce miejsce objawień maryjnych uznane przez kościół, zwiedzamy wieże obronne w Tomarynach – tu bunkry ochrony kolei, by po 15 km dojechać do celu  naszej wyprawy, mazurskich Starych Jabłonek. I tyle w temacie. Grzało niemiłosiernie, pot spływał po plecach, ale woda i kajaki zrekompensowały wszystko. Taki prosty wypad nad jeziora Szeląg Wielki i Mały. A jezioro Szeląg Wielki zlokalizowane jest na obrzeżach rozległego kompleksu Lasów Taborskich z rezerwatem Sosny Taborskie.

Stare Jabłonki i sosny

Najstarsze znane wzmianki na temat Starych Jabłonek pochodzą z dokumentu z 1584 roku. To tu, na jeziorze Szeląg Mały, ma swój początek Kanał Elbląski, a w latach 30. XX w. sosny z okolicznych lasów były bardzo cenione w niemieckim przemyśle lotniczym. Drzewa ze Starych Jabłonek nazywano „sosnami lotniczymi”. Pamiętajcie też, że strefa wokół tych drzew, ok. 5km, wolna jest od bakterii, a najwięcej fitoncydów wydziela się latem, podczas słonecznej, ciepłej pogody. Do tego 60-letnia sosna dostarcza takich ilości tlenu, które zaspokajają potrzeby trzech osób. I jak tu nie kochać sosen.

Tunel pod nasypem kolejowym

Teraz najciekawsze miejsce w okolicy. W miejscu, gdzie obecnie jest nasyp kolejowy, a pociągi śmigają po nim z prędkością 100 km/h, było przewężenie jeziora. Po jego przedzieleniu, dwie oddzielone w ten sposób części nazwano Szeląg Wielki i Szeląg Mały. Kanał i tunel powstały po to, aby nie zamykać jeziora jako drogi wodnej. A była ona używana kiedyś bardzo często, gdyż transportowano po niej drewno słynnej Sosny Taborskiej i innych drzew. Zbijano z nich tratwy, by potem spławiać je jeziorami i rzekami do tartaków. Pierwsze zbite tratwy popłynęły tędy w 1876 roku.

Schron bojowy Hohenstein Stellung

Inną ciekawostką jest schron bojowy. W 1939 roku Stare Jabłonki były początkowym odcinkiem tzw. Pozycji Olsztyneckiej, czyli linii schronów bojowych oraz schronów biernych wzmocnionych linią okopów. Budowę tych żelbetonowych obiektów, z płytami pancernymi grubości 10 cm, rozpoczęto w 1938 roku. Załoga bunkra w Starych Jabłonkach składała się z 10 osób, które dodatkowo wsparte były drużynami żołnierzy rozlokowanymi w schronach biernych. W samej wsi takich schronów biernych było aż pięć: trzy z nich w obrębie wsi, a dwa w lesie za jeziorem Szeląg Mały. Wspomagały one obronę schronu bojowego przy dawnej drodze na Olsztyn.
Pozycję Olsztynecką (Hohenstein Stellung) wytyczono w 1937 r. w celu ochrony niemieckich Prus Wschodnich, w tym linii kolejowej oraz węzła drogowego i kolejowego w  kierunku Olsztyna. Powyższy schron był uzbrojony w dwa ciężkie karabiny maszynowe – do ognia czołowego i do obrony wejścia oraz armatę przeciwpancerną kalibru 37 mm. W ścianie czołowej umieszczone były dwie płyty pancerne o grubości 100 mm (dla ochrony armaty i ckm). W tylnej części pomieszczenia znajdowały się dwuskrzydłowe drzwi pancerne. Umożliwiało to wytaczanie działa z bunkra i strzelanie z pozycji polowych.

Stacja kolejowa w Starych Jabłonkach

Oficjalnie pierwszy pociąg jadący z Ostródy do Olsztyna przyjechał w na stację w Starych Jabłonkach w sierpniu 1873 roku. Dworzec był jednym z przystanków potężnej kolei toruńsko-wystruckiej. W latach 70-tych XX w. przejeżdżało tędy ponad 150 pociągów dziennie, głównie tych przewożących towary na wschód. A dziś podziwiać możemy uroczy budynek stacji kolejowej w Starych Jabłonkach z pięknym zegarem dworcowym. Zobacz też: Koleją przez Warmię.
Mieczysław Orłowicz, polski geograf, krajoznawca i podróżnik, autor książki Ilustrowany przewodnik po Mazurach Pruskich i Warmii, pisze: Stare Jabłonki (Jablonken, 30 kilometrów linii kolejowej Olsztyn-Ostróda), w sąsiedztwie nadleśnictwo tej nazwy, obejmujące 50 km2 lasu. Na północ łączą się z nim bezpośrednio Lasy Taborskie (Taberbrücken Forst) o powierzchni 53 km2, za nimi Lasy Miłomłyńskie-Liwskie (Forst Liebemühl) o 60 km2 powierzchni, oprócz kilku mniejszych, co wszystko tworzy największy w tej stronie Prus kompleks leśny o powierzchni ponad 200 km2.
Wśród lasów stosunkowo wąskie, lecz bardzo długie (16km) jezioro Szeląg Wielki (Schilling See), wyglądające wśród wzgórz i lasów jak majestatyczna rzeka. Jego południowy kraniec leży opodal stacji w Jabłonkach, północny zaś wrzyna się głęboko w Taborskie Lasy.
W Starych Jabłonkach (Alt Jablonken) jeden kilometr na południe od stacji gospoda Rinasa dla turystów i letników. Wille są też w położonej jeden kilometr na południe Maderwizie (Baarwiese, obecnie Staszkowo).
Wśród wzgórz otaczających południowy koniec jeziora leżą mazurskie wioski Zwierzno - Tyrbark (Thierberg, obecnie Zwierzewo) i Kątno (Tafelbude), stanowiące już polskie pogranicze etnograficzne, jedyne polskie wioski, jakie w tej części powiatu leżą na północ od linii kolejowej.
Stacja kolejowa w Starych Jabłonkach, rok 1912
W sierpniu zwiedzamy okolice Warmii, a w szczególności Pojezierze Iławskie. Tak się składa, że spraw kolejowych będzie sporo, bo łatwo jest wsadzić do pociągu rower, pojechać przed siebie, a wędrówkę zacząć właśnie od stacji kolejowej. Chociaż jazda po starotorzu linii kolejowej nr 222 relacji Małdyty-Myślice dała mi się we znaki. Ale o tym następnym razem. Zatem zapraszam na Warmię i Mazury.

15 komentarzy

  1. Przy Twoich zdjęciach świetnie się odpoczywa...
    Znam te strony i wracają miłe wspomnienia :-)
    Jak zwykle świetne zdjęcia ...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się nazwa Stare Jabłonki - wydaje mi się, że dobrze zapada w pamięć.
    Siostra mieszka niedaleko Elbląga, często opowiada o wyprawach do lasu; kąpanie się w dzikich jeziorkach,
    zbieranie grzybów, głównie kurek. Zazdroszczę jej tego trochę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bliskość lasów i jezior jest naprawdę wartościowa. Tu wystarczy wysiąść z pociągu i już jest się na miejscu. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ciekawa nazwa - Stare Jabłonki.
    Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  4. Tunel niesamowity i ten urokliwy dworzec... Całość jak jeden olbrzymi skansen:)
    Pozdrawiam
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mazury. To jedna ze stron polski, w której jeszcze nie dano było mi być.
    Ale przez Twoje zdjęcia - chce się jechać, chce się tam być.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna okolica i bardzo ciekawa wycieczka.
    Bardzo ciekawe informacje o sosnach w Jabłonkach. Nie wiedziałam, że sosna to materiał dla lotnictwa - a to ciekawostka.
    Myślę, że trzeba tam postawić jakieś tablice ostrzegawcze typu: ... ministrowi Sz. wstęp surowo wzbroniony...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbyszku, mam nadzieję, że niechlubny minister Szyszko nie dowie się o tych wspaniałych sosnach, bo zaraz na Warmii pojawią się harwestery.
    Wiesz, że bardzo lubię stare stacje kolejowe, bo mam do nich sentyment.
    Cieplutko i pogodnie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A słyszałaś o tym co Tusk z Rostowskim zrobili w lasach?! To milcz o min Szyszko bo twoje słowa to hiPOkryzja!

      Usuń
    2. W słowach Anny jest chyba trochę ironii. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Gosia17/8/17

    Super tekst Doskonały z poranną kawą ale u mnie pada. Skąd bierzesz pogodę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat lało cały weekend :)

      Usuń
  9. Już sama nazwa Stare Jabłonki chwyta za serce...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje zdjęcia sprawiają, że odnosi się wrażenie, że czas stoi w miejscu...
    ładne i nastrojowe :)

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |