Warmińskie wałęsanie się

Wakacje. W tym roku na miejscu.
To moje lokalne podróżowanie, wałęsanie się po Warmii.
Na szczęście są chętni, aby mnie przygarnąć.
No, ale pozostanie mi w pamięci smak jagód mytych przy studni, słodkiego groszku jedzonego prosto ze strąka oraz młodych buraczków pieczonych w ognisku. A w południe spacer po lesie bukowym i chłód kościoła pw. św. Jana Chrzciciela.
Niby nic, a jednak wiele.
Udostępnij: