9 grudnia 2019

Slow travel we Fromborku | To warmińskie miasto trzeba zobaczyć

Slow travel we Fromborku | To warmińskie miasto trzeba zobaczyć
Nie ma co się rozpisywać. Pogoda w grudniu nas rozpieszcza. Oprócz szarugi, trafiają się też słoneczne dni i żeby ich nie zmarnować, trzeba ruszyć w drogę. Dziś miasto Kopernika, miejsce z historią i wielką przestrzenią. Po sezonie opustoszałe, senne, jednak pełne spokoju i uroku. To lubię.

1 grudnia 2019

Olsztyn | Cmentarz, kapliczka i stary kościół pw. Matki Boskiej Różańcowej na olsztyńskich Dajtkach

Olsztyn | Cmentarz, kapliczka i stary kościół pw. Matki Boskiej Różańcowej na olsztyńskich Dajtkach
Cmentarz przy ulicy Sielskiej na olsztyńskich Dajtkach najprawdopodobniej założono w 1878 roku, podobnie zresztą jak miejscowy kościół. Na cmentarzu stoi też zabytkowy krzyż ze stalową chorągiewką na szczycie z datą 1872. W 1909 roku na terenie cmentarza wybudowano kaplicę w stylu neogotyckim, której patronem jest św. Jan Nepomucen. Dziś zapraszam na sakralny spacer po olsztyńskim osiedlu Dajtki, który zwieńczy listopadowe wizyty na starych warmińskich cmentarzach.

20 listopada 2019

Olsztyn | Osiedle Brzeziny i majątek rodziny Patzig

Olsztyn | Osiedle Brzeziny i majątek rodziny Patzig
Pierwsza wzmianka o majątku w Pozortach lub Posortach pojawia się w 1387 r. Był to dwór kapituły warmińskiej, czyli gospodarstwo folwarczne. Nazwa wywodzi się od pruskiego imienia Pasort oznaczającego pogrzebacz. W 1772 r. majątek został przejęty przez skarb pruski. Od 1882 r. dzierżawcą Starego Dworu i Posort był radca królewski Karl Patzig, rezydujący we dworze w Posortach. Wraz ze swoją małżonką Auguste Patzig spoczywa na przymajątkowym cmentarzu.
Po wojnie majątek (o łącznej powierzchni 756 ha) wszedł w skład zakładów doświadczalnych Wyższej Szkoły Rolniczej. Od 1966 r. znajduje się w granicach administracyjnych miasta. W latach siedemdziesiątych zapoczątkowano budowę osiedla domków jednorodzinnych, głównie dla pracowników ówczesnej Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie, o nazwie Brzeziny.

10 listopada 2019

Olsztyn | Cmentarz wojenny przy ul. Szarych Szeregów oraz historia cmentarza w Kortowie

Olsztyn | Cmentarz wojenny przy ul. Szarych Szeregów oraz historia cmentarza w Kortowie
W listopadzie odwiedzamy cmentarze. Najczęściej te zapominane, z trudną historią, o których niewielu już pamięta. Znajdują się one w sercach miast, przy głównych drogach, zamknięte bramami z zardzewiałymi kłódkami. Tak jest i w tym przypadku. To cmentarz żołnierzy Armii Czerwonej, poległych w walkach w Prusach Wschodnich w 1945 roku oraz kwatery żołnierzy polskich i lotników francuskich z pułku Normandia-Niemen. Cmentarz wojenny z II wojny światowej znajduje się przy ul. Szarych Szeregów w Olsztynie. Drugim miejscem, które odwiedzimy będzie olsztyńskie Kortowo, dawne Kortau, siedziba Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Na jego gruntach znajdował się przed wojną szpital psychiatryczny z cmentarzem.

1 listopada 2019

Barczewo | "Święta Góra", czyli stary cmentarz katolicki przy ul. Armii Krajowej

Barczewo | "Święta Góra", czyli stary cmentarz katolicki przy ul. Armii Krajowej
W listopadzie zaglądamy na warmińskie cmentarze. Jako pierwszy niech będzie ten w Barczewie. W samym mieście jest kilka starych nekropolii. Po niektórych nie ma już śladu, zlikwidowano je na mocy zarządzeń miejscowych władz, często bez zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Działo się tak w okresie powojennym. Cmentarz żydowski, który znajdował się przy ul. Warmińskiej, został zlikwidowany w latach 60. ubiegłego wieku. Jak pisze Jan Chłosta, jeszcze w 1967 roku badacze zarejestrowali tam 20 nagrobków. Dziś stoi tu pamiątkowy głaz. Macewy zostały po latach odnalezione w Muzeum Bitwy Grunwaldzkiej w Stębarku, obecnie znajdują się na terenie barczewskiej synagogi. Natomiast w 2001 roku archeolodzy odkryli na terenie barczewskiego klasztoru wiele szkieletów ułożonych w identyczny sposób. Były to zapewne pochówki zakonników oraz członków społeczności klasztornej. My wkraczamy dziś na cmentarz katolicki założony w pierwszej połowie XIX w., powstały na gruntach kościelnych, wówczas jeszcze poza granicami miasta. Cmentarz został umiejscowiony na wzgórzu, dlatego mieszkańcy nazwali to miejsce "Świętą Górą". W połowie XIX w. zbudowano tutaj neogotycką kaplicę cmentarną, która służyła aż do stycznia 1945 roku. Została rozebrana w latach 90. ubiegłego wieku. Na cmentarz prowadzi nas dobrze zachowana brama cmentarna z XIX wieku.

19 października 2019

Olsztyn | Kawał architektury

Olsztyn | Kawał architektury
Kamienica Naujacka powstała według projektu nieznanego z nazwiska architekta. Jej właścicielem był Otto Naujack, który w 1896 r. kupił parcelę (obecnie ul. Dąbrowszczaków, niegdyś ul. Wartemborska, następnie Cesarska) wraz z wybudowanym na niej budynkiem mieszkalnym. W 1907 r. kamienicę przebudowano, tworząc secesyjny pałacyk mieszkalny o zróżnicowanej bryle, z licznymi balkonami, wieżyczkami i ryzalitami.

Kamienice przy pl. Bema

Willa Maria


Kamienica powstała między 1906 a 1907 r. przy ówczesnym placu Fryderyka Wilhelma. To przykład architektury secesyjnej. W latach 30. i 40. XX w. znajdował się w niej Konsulat Polski. Obecnie jest siedzibą Towarzystwa Miłośników Olsztyna.
Kamieniczki na Starym Mieście, w tle zamek kapituły warmińskiej
Ulica Wyzwolenia, w oddali ratusz
Kamienica przy ul. Małłków
Detale na kamienicy przy ul. Marii Curie-Skłodowskiej
Podcienie kamienicy na Starym Mieście i kościół ewangelicko-augsburski
Pomnik Kopernika
Detal magazynu solnego. Olsztyński Magazyn Solny to tak naprawdę koszary przeznaczone dla straży zamkowej. Swoją obecną nazwę zawdzięczają 20-letniemu epizodowi z XIX w., gdy wykorzystywano je do przechowywania soli.
Dwa pomniki. Orzeł i "Szubienice"
Fontanna z kormoranami i amfiteatr im. Cz. Niemena
Panorama Olsztyna i dawny kościół garnizonowy
Zamek olsztyński, poniżej kolumny kościoła franciszkanów

9 października 2019

Stary Olsztyn /5/. Allenstein w kolorze

Stary Olsztyn /5/. Allenstein w kolorze
Na skraju Rynku stoi ewangelicki kościół. Został on wybudowany w 1877 roku. Zanim to nastąpiło, nabożeństwa odbywały się w północnym skrzydle Zamku. Przechodzimy obok kościoła na plac Świerczewskiego. Niegdyś zwał się on Targiem Rybnym, po niemiecku Fischmarkt. Na środku tego Targu, przy ulicy Młyńskiej nr 2, stał jednopiętrowy dom, który od 1920 do 1939 był siedzibą "Gazety Olsztyńskiej". Mieściła się w nim drukarnia, księgarnia, biuro oraz mieszkanie redaktora Seweryna Pieniężnego. Na tym dziś tak spokojnym placu, w owym czasie, zwłaszcza w dni targowe, panował wielki ruch. Tu bowiem z okolicznych wiosek zjeżdżały się gburki warmińskie ze swymi wiktuałami: masłem, serem, twarogami, jajami, warzywem oraz różnym ptactwem domowym. Wokoło rynku stały w długich szeregach stragany przekupek i różnych handlarzy. Była tego wielka obfitość, zwłaszcza w porze letnio-jesiennej. Toteż gosposie olsztyńskie wybredzały w tym towarze aż do przesady — zwłaszcza w maśle. Widziałem na własne oczy, kiedym od czasu do czasu sam z tym nabiałem stał na targu — jak jedna po drugiej smakowały za pomocą scyzoryka lub nawet gołym palcem, nie zawsze kupując: bo za stare, za słone, za blade, za drogie itd. Ponieważ owo smakowanie gburkom czasem się przykrzyło, wybuchały nieraz spory i zatargi. Zaznaczyć tu wypada, że przy tych transakcjach handlowych rozbrzmiewała wyłącznie polska mowa, gdyż Warmianki ze wsi niemieckiego nie znały tak dalece, że nawet Niemki, gosposie olsztyńskie, wysilały się, by wyjąkać kilka słów polskich, aby dojść do porozumienia ze sprzedawczyniami. Słysząc te do niemożliwości zniekształcone wyrazy cór germańskich odczuwałem zawsze złośliwą radość, choć to podobno nie po chrześcijańsku cieszyć się z ludzkiego nieszczęścia...
[...] By obraz życia na ówczesnym Rybnym Targu w Olsztynie był pełny, powiedzieć muszę jeszcze o czymś[...] Otóż po tym rynku — jak i na miejskich odpustach warmińskich, szwendał się stale pewien ciekawy człowiek. Był to jakiś starszy pan, z okrągłym brzuszkiem i wąsikami jak wiechcie, zafarbowanymi na żółto, co świadczyło o tym, że ów jegomość gorliwie niuchał tubakę. Oryginalną a zarazem i wielce popularną tę postać nazywano powszechnie „wrzeszczkiem". Dlaczego? Otóż wiarus ten nosił na skórzanym pasku zawieszonym na szyi drewnianą skrzyneczkę z wieczkiem, w której mieściły się cygara. Kręcił się więc z tym towarem jak fryga pomiędzy straganami wzdłuż i wszerz rynku krzycząc, ile sił starczyło:
— Cygara na sprzedaż — dobre, najlepsze cygaraaa... cztery za „trojok"! (trojok — 10 fenigów).
A chłopi śmieli się i kupowali mówiąc: „Patrzta, wrzeszczek jidzie"!...
Oto wierny obraz życia Rybnego Targu w Olsztynie sprzed przeszło pół wieku, taki, jak go wówczas widziałem, a który do dziś głęboko wyryty mam w pamięci...
/Alojzy Śliwa*, Spacerki po Olsztynie/

Zajrzyj

Co Cię interesuje?

| Copyright © 2007/19 Kochamy Warmię |