Blog o pięknej Warmii, jej okolicach oraz innych sprawach; często aktualizowany, tak już dziesięć lat. Miło mi, że jesteś.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Iława w dwa dni – 15 miejsc, które warto zobaczyć w mieście nad Jeziorakiem /1/

Iława w dwa dni – 15 miejsc, które warto zobaczyć w mieście nad Jeziorakiem /1/
Jak już wiecie po wpisie ze Starych Jabłonek, a w tamtym roku po wpisach o Kanale Elbląskim, Miłomłynie czy Małdytach, sierpień spędzam najczęściej na Pojezierzu Iławskim. Wszystkie wycieczki odbywają się na rowerze, chociaż rzadko go widać, to musicie mi uwierzyć, że jest. Bardzo tęsknię wówczas za moją Warmią, jednak jak to mówią: Cała rzecz w tym żeby żyć, w tym cała rzecz...
Dziś wyruszyłem z miejscowości Liksajny, aby po nowej trasie rowerowej, przez Miłomłyn, Piławki, wzdłuż krajowej, remontowanej 7, dotrzeć na dworzec kolejowy w Ostródzie. Tu wsiadam do pociągu w kierunku Malborka i po kilku minutach wysiadam na odrestaurowanym dworcu w Iławie, mieście nad Jeziorakiem – najdłuższym jeziorze w Polsce. Suchary Beskidzkie są, krówki dobromiejskie są, znajomi czekają, zatem zaczynamy.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Przystanek Mazury / Stare Jabłonki

Przystanek Mazury / Stare Jabłonki
Co robimy? Otóż całą paczką zbieramy się na dworcu w Olsztynie i z jednośladami wsiadamy do pociągu w kierunku Bydgoszczy Głównej. Odjazd 8.24. Wysiadamy na stacji w Unieszewie. Następnie polnymi ścieżkami, wśród złotych łanów zbóż, po leśnych traktach i wokół jezior docieramy do warmińskiego Gietrzwałdu – to jedyne w Polsce miejsce objawień maryjnych uznane przez kościół, zwiedzamy wieże obronne w Tomarynach – tu bunkry ochrony kolei, by po 15 km dojechać do celu  naszej wyprawy, mazurskich Starych Jabłonek. I tyle w temacie. Grzało niemiłosiernie, pot spływał po plecach, ale woda i kajaki zrekompensowały wszystko. Taki prosty wypad nad jeziora Szeląg Wielki i Mały. A jezioro Szeląg Wielki zlokalizowane jest na obrzeżach rozległego kompleksu Lasów Taborskich z rezerwatem Sosny Taborskie.

sobota, 5 sierpnia 2017

Parowóz, folk, plaża, baby pruskie – krótka wizyta w Olsztynie

Parowóz, folk, plaża, baby pruskie – krótka wizyta w Olsztynie
Dziś reportersko. Kiedy nie mieszkam w mieście, lubię do niego wpaść na krótką wizytę. Bo ile można obcować z borsukami, łosiem za płotem czy brakiem zasięgu. Zatem będzie Olsztyn i to, co mnie spotkało w mieście 15. jezior. A w miastach dzieje się ostatnio dużo dobrego.

niedziela, 30 lipca 2017

Abonent chwilowo niedostępny

Abonent chwilowo niedostępny
Warmia pełna prostoty. Minimalistyczna, spokojna i piękna. 
Taką mam ją w tym roku.
I nawet deszcz odszedł w zapomnienie, chociaż mi on w ogóle nie przeszkadzał.
A za płotem już Mazury, zresztą też wspaniałe.
Tak mi się przypomniało, z Hydrozagatki, bo akurat żar leje się z nieba.

niedziela, 16 lipca 2017

W strefie Mazur Klenczon, trzy kościoły oraz pofajdoki ze Szczytna

W strefie Mazur Klenczon, trzy kościoły oraz pofajdoki ze Szczytna
Uciekłem od świata, bo to co się w nim dzieje, zaczyna przerastać moje pojmowanie. I jestem w miejscu, w którym nie ma zasięgu. Nie działa telefon, internet, występują zakłócenia w odbiorze tv. Tak, wierzcie lub nie, naprawdę są w XXI wieku takie miejsca. I dałbym wszystko, żeby tu zostać na stałe i wieść spokojne życie, trochę jak w filmach Kondratiuka. Żeby było tak: biała wanna na tle kwitnących jaśminów, w wannie my, elegancko ubrani, ona w kapeluszu, dookoła spokój, cisza słonecznego popołudnia, innym razem otaczają nas jabłonie uginające się pod ciężarem dojrzałych jabłek.
A gdzieś w pobliżu, w czasach średniowiecza, żył Jurand. Jego żona umarła ze strachu podczas napadu Krzyżaków. Od tamtej pory poświęcił się zemście i stał się postrachem rycerzy zakonu. Poczciwy był ten Jurand ze Spychowa.
Dziś jednak na rowerze przemierzamy Szczytno i poznajemy pofajdoki. Obecnie to 13 niewielkich rzeźb, reprezentujących różne profesje, usytuowanych na terenie mazurskiego Szczytna. Dawniej pofajdok – ludowa, potoczna nazwa używana na Warmii i Mazurach, oznaczająca młodzieńca (zwłaszcza kawalera) o nieodpowiedzialnym, kpiarskim i niedojrzałym podejściu do życia. Postać była uosobieniem ludowego humoru, ale także prostej mądrości ludzkiej. Chodził on własnymi drogami, ale mimo to był skory do pomocy i życzliwy. Mazurski pofajdok jest utożsamiany ze znaną w innych regionach postacią Sowizdrzała.