Blog o Warmii oraz innych sprawach; często aktualizowany, tak już dziewięć lat. Miło mi, że jesteś.

sobota, 27 sierpnia 2016

Krajobraz po burzy, mgła, reszta z braku laku

Krajobraz po burzy, mgła, reszta z braku laku
Dzisiaj na blogu trzy warmińsko-mazurskie tematy. 
Zapraszam na kolejny odcinek serialu poświęconego miejscom w których bywam, napompowanego do przesady zdjęciami, a nawet przerażającego. Poniżej zdruzgotany fragment Puszczy Napiwodzko-Ramuckiej, następnie mgły o poranku sunące nisko nad ziemią i cała reszta fotograficznych spostrzeżeń. Zatem nie rozdrabniam się dalej, zapraszam do lektury.

sobota, 20 sierpnia 2016

Olsztyn, Lidzbark, Stoczek – wspomnienie niedawne

Olsztyn, Lidzbark, Stoczek – wspomnienie niedawne
Olsztyn | Jezioro Ukiel
Ostatnio polubiłem spacery nad jeziorem Krzywym. Może nie w południe, kiedy ciągną nad wodę tłumy, ale o poranku, gdy chłodny wiatr uderza w twarz. To ostatnio miejsce topowe na mapie Olsztyna, ja lubiłem je zawsze. Gdy byłem dzieckiem, rodzice wypożyczali łódkę z pobliskiej przystani i cały dzień, leniwie, od brzegu do brzegu pływaliśmy po Krzywym. Tak co weekend, przez całe wakacje. Częstym przystankiem była Lwia Paszcza, wąski przesmyk z niestrzeżoną, niewielką plażą. Miejsce wyjątkowe ze względu na głębokość wody. Sięga ona mniej więcej do pasa i ciągnie się przez ok. 40 metrów. A nieco dalej znajdowała się plaża nudystów. Chyba największymi jej fanami byli niemieccy turyści po 60. No, ale czy nagość mogła interesować kilkulatka, woda to był wymarzony żywioł.
W tym roku na Green Festivalu zaprezentowała się rzesza wspaniałych artystów. Ja czekałem na dwie panie i nie zawiodłem się. Olsztyn Green Festival to pierwszy w Polsce festiwal muzyki i „zielonego” stylu życia, który już po raz trzeci odbył się w Olsztynie właśnie nad jeziorem Ukiel. 

sobota, 13 sierpnia 2016

Kochamy Warmię

Kochamy Warmię
Od sierpnia na blogu trochę zmian. Śpieszę donieść, że zmienił się adres strony, od wczoraj zaglądacie na kochamywarmie.pl. Uporządkuje to trochę spraw, ujednolici tematykę i będzie idealnie kontrastowało z profilem na FB. Oczywiście poprzedni adres bloga widnieje w bardzo wielu miejscach, linkach, a przede wszystkim w waszych czytnikach. Zatem jeśli macie chwilkę, to podepnijcie proszę nowy. Inaczej ruch zatrzyma się na poście Tour de Warmia, czyli Warmia na sierpniowy weekend. Ja dokonuję zmian w portalach społecznościowych, agregatorach, wszelkich wtyczkach, etc. Trochę poprzestawiało się nawet w widżetach na blogu. Ale wszystko jest do naprawienia. 
Gdyby ktoś miał ochotę poznać meandry zmiany domeny to zapraszam na priv. Wyjaśnię krok po kroku. 
A dziś zamglone zdjęcia z pięknego warmińskiego poranka.
Kochajcie Warmię, bywajcie na Warmii. Jak to powiedział mój blogowy kolega: Egipt nie wypalił, Tunezja też nie, zatem zostaje twoja Warmia. Taki żarcik.