sobota, 20 sierpnia 2016

Olsztyn, Lidzbark, Stoczek – wspomnienie niedawne

Olsztyn | Jezioro Ukiel
Ostatnio polubiłem spacery nad jeziorem Krzywym. Może nie w południe, kiedy ciągną nad wodę tłumy, ale o poranku, gdy chłodny wiatr uderza w twarz. To ostatnio miejsce topowe na mapie Olsztyna, ja lubiłem je zawsze. Gdy byłem dzieckiem, rodzice wypożyczali łódkę z pobliskiej przystani i cały dzień, leniwie, od brzegu do brzegu pływaliśmy po Krzywym. Tak co weekend, przez całe wakacje. Częstym przystankiem była Lwia Paszcza, wąski przesmyk z niestrzeżoną, niewielką plażą. Miejsce wyjątkowe ze względu na głębokość wody. Sięga ona mniej więcej do pasa i ciągnie się przez ok. 40 metrów. A nieco dalej znajdowała się plaża nudystów. Chyba największymi jej fanami byli niemieccy turyści po 60. No, ale czy nagość mogła interesować kilkulatka, woda to był wymarzony żywioł.
W tym roku na Green Festivalu zaprezentowała się rzesza wspaniałych artystów. Ja czekałem na dwie panie i nie zawiodłem się. Olsztyn Green Festival to pierwszy w Polsce festiwal muzyki i „zielonego” stylu życia, który już po raz trzeci odbył się w Olsztynie właśnie nad jeziorem Ukiel. 


 Lidzbark Warmiński | Zamek, kościół pw. św. Piotra i Pawła, oranżeria
Lidzbarka Warmińskiego chyba nie muszę przedstawiać. Poświęciłem temu miastu już kilkadziesiąt postów. Lidzbark Warmiński od 1350 r. do XIX wieku był stolicą Warmii i dawniej jej największym miastem. Było tu centrum wiary i kultury w Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz ważny ośrodek gospodarczy. Wzmianki o Lidzbarku sięgają roku 1240, kiedy to osadę leżącą na pograniczu ziem Warmów i Bartów podbili Krzyżacy. Swą rangę Lidzbark zawdzięcza Janowi z Miśni, który w 1350 r. wybrał miasto jako siedzibę dla biskupów warmińskich. Budowę zamku rozpoczęto w widłach Łyny i wpadającej do niej Symsarny. W XIV w. wybudowano ratusz, kościół, szpital, baszty i mury obronne. Tutaj skupiła się centralna administracja biskupstwa, sądzono, naradzano się, uczono. Natomiast młody Kopernik pełnił tu funkcję przybocznego lekarza biskupów warmińskich.


Stoczek Klasztorny | Sanktuarium, ogród klasztorny
Stoczek Klasztorny to już inna bajka. To mój drugi dom. Lubię miejscową ciszę, niespieszność, przyrodę oraz bicie kościelnych dzwonów. Ich dźwięk roznosi się po całej okolicy, później niknie gdzieś w przestworzach. To ważne miejsce warmińskiej wiary, bo przecież Warmia to Święta Warmia. 4 km dalej znajduje się kościół w Kiwitach, a na północ kościół w Krekolach. Jest też kaplica w Napratach. Powstanie sanktuarium związane jest z sytuacją polityczną Rzeczypospolitej w XVII w. Matka Pokoju miała strzec granic przed najazdami i wojnami. Świątynia została wybudowana w 1641 roku, a w 1672 roku został zorganizowany w Stoczku klasztor liczący kilkunastu księży i kilku braci. Klasztor powiększano aż do 1717 r. Od 1826 do 1920 roku świątynia podupadała, następnie zajęli się nią ojcowie franciszkanie, a dopiero w 1972 roku księża marianie sprawujący tu opiekę do dziś.
https://web.facebook.com/kochamy.warmie?_rdr

22 komentarze

  1. Warmia jest przepiękna.
    My ją dopiero odkrywamy.
    Świetne zdjęcia Zbyszku.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria Gil23/8/16

      Widoki zachwycające - miejsce cudowne:) Zdjęcia to dobra rzecz, miła pamiątka, ale wspomnień nie zastąpią, co najwyżej mogą odświeżyć nam pamięć. Jak zawsze trzeba znaleźć złoty środek i szukać własnej drogi. Chętnie wybiorę się w te miejsca by zobaczyć to wszystko na własne oczy:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pięknie i u, rozmarzyłem się o oznakowaniu po warmińskich szlakach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Są takie widoki, które zapadają pod powiekami w pamięć..są zapachy, odgłosy, plusk wody pod łódką...do których tęskni się...które kocham..

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpadłam, odpoczęłam przy Twoich fotografiach :-)
    Lubię Olsztyn a zielony festival to bardzo dobry pomysł...
    Woda, woda bardzo lubię jeziora, wodę ...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbyszku, może nie spodoba Ci się to, co napiszę, ale wg mnie nie tylko Warmia jest święta, lecz cała Polska, szczególnie w obecnych czasach.
    Nie wychowywałam się nad jeziorami, ale nad górską rwącą rzeką, do której czasami strach było wchodzić, bo miała taki wartki nurt. W Dorach Dolnośląskich było dość stawów, ale rodzice nie pozwalali się w nich kąpać.
    Dopiero, gdy przeprowadziłam się do sąsiedniego województwa, miałam okazję popływać kajakami czy nawet żaglówką i poopalać się na pomostach, z których bardzo wiele zbudował mój szwagier- saper.
    Ze względu na nadmiar czerwonej cegły Warmia powinna mieć nazwę Czerwonej Warmii. Moje obecne miasto kiedyś nazywano Czerwonym ze względu na sympatie polityczne. Teraz jest pół na pół.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warmią przez lata rządzili biskupi, jest tu ponad 1500 kapliczek i w zasadzie co kilka kilometrów znajduje się kościół bądź kaplica, do tego setki krzyży pokutnych, stąd to określenie.
      Jak ja chciałbym, żeby ta świętość rzeczywiście była w nas, a nie w elementach religijnych.
      A kajaki bardzo lubię, w tym roku nie miałem czasu, może i dobrze, bo w terminie który wybrałem lało jak z cebra. Może za rok spływ Krutynią, kto wie. Pozdrawiam

      Usuń
  6. Beautiful photos!!! Greetings from Montreal, Canada. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za wspaniałą wycieczkę po wspaniałych miejscach, wspaniale pokazanych na zdjęciach. Kiedyś mój mąż łowił ryby na Odrze, więc i ja czasami z nim na te ryby pływałam łódką. Mówił, że przynoszę mu szczęści, bo wtedy chociaż ryb troszku nałapał :) A w Olsztynie jeszcze nie miałam okazji być. A klasztory dla mnie są takie ciekaw i tajemnicze.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy22/8/16

    Dziękujemy Wam za modlitwę i waszą wierność Panu Bogu w klasztorach i kościolach.
    To dzięki Wam ten świat nie zwariował do końca a ja wiem, czystość i wierność są możliwe i dają najpiękniejszą radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podziwiam osoby wstępujące do klasztorów. Pozdrawiam

      Usuń
  9. To kompletnie nieznana dla mnie część kraju, ale fotografie zdecydowanie zachęcają do jej odwiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Warmia jest piękna i to na tych zdjęciach widać. Cudne! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak pięknie, jakaż urokliwa to kraina. Jak to było? patrząc na płynący jacht: "Jutro popłyniemy daleko, jeszcze dalej niż te obłoki..." :)No fok i grot na maszcie, czas wypłynąć trzymając w dłoni ster.
    Ciepłe pozdrowienia z miasta pełnego rzek pod ziemią.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bodajże w 2009 byłem nad jeziorem Krzywym i paroma innymi z tamtej okolicy. Ładne fotki :-).

    OdpowiedzUsuń
  13. Trudno uwierzyć że ten wspaniały wakacyjny czas się kończy :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Woda, żaglówki, kajaki to przepiękne widoki. I oczywiście ciepła czerwona cegła. Byłem w weekend u nas nad Zalewem Zegrzyńskim to miałem tego przedsmak. Powolutku nadchodzi jesień. Wszystko co dobre to szybko się kończy. Taka jest kolej rzeczy.
    Pozdrowienia z Warszawy.

    OdpowiedzUsuń
  15. ...i jak tu nie zachwycać się Warmią? Jest taka ...piękna i emanuje spokojem...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne zdjęcia z uroczej Warmii.
    Gratuluję ujęć.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Powoli i ja zakochuję się w Warmii... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj jeszcze sierpniowo
    Cieszę się, że znowu do mnie napisałeś i w kolejną podróż zabrałeś. Lidzbark Warmiński jest rzeczywiście godny polecenia, ale Skoczek Klasztorny zachwyca. Mogłabym tam spędzić jakiś czas. A wyjazd bardzo by mi się przydał.
    Zazwyczaj o też porze pakowałam walizkę i wyruszałam w wędrówkę po moich ukochanych praskich uliczkach. Niestety w tym roku zostaję w domu. Nadal tkwię na zakręcie i nie widzę prostej drogi przed sobą.
    Jest jednak jedna dobra strona tej sytuacji. Nareszcie w pełni mogę cieszyć się moim Ogrodem. A sierpień jest tutaj naprawdę zachwycający.
    Dlatego ciesz się życiem i podążaj prostą drogą bez zakrętów.
    Pozdrawiam końcówką sierpnia

    OdpowiedzUsuń