środa, 16 listopada 2016

Kościół, dworzec, koszary, browar – odwiedzamy Biskupiec Reszelski

Za Rzeckiem wlokłem się za autobusem pekaesu, który powoli pokonywał krętą i wyboistą trasę. Niby zwalniał, niby stawał, jednak cały czas jechał niespiesznie przed siebie. Liście zgromadzone na poboczu fruwały dookoła, ludzie na rowerach przystawali, słońce grzało w boczną szybę. Zawsze dziwiła mnie powolność tych autobusów, przecież życie przyspieszyło, a pekaesy nadal trwają w tym metaforycznym bezruchu. 
Pamiętam, jak kilkanaście lat temu oczekiwałem na dworcu w Biskupcu na autobus. Wcześniej miałem uczestniczyć w przekazaniu kuzynowi paczki, która jednak nie trafiła do niego, gdyż w tym dniu nie było go w jednostce. Wartownik nie był przychylny i rzekł, że to nie przechowalnia. Zatem z paczką czekałem na dworcu na powrót do Olsztyna. Autobusy dumnie podjeżdżały na plac i z większą jeszcze dumą odjeżdżały z niego. Każdy miał za szybą magiczną tablicę "brak miejsc", która upoważniała do takiej właśnie wyższości.  Była ona widoczna nie tylko na twarzach kierowcy, ale też stłoczonych wewnątrz pasażerów. Patrzyłem przed siebie i zastanawiałem się jak to będzie, gdy na plac wtoczył się kolejny stary jelcz PR110D, a może teraz się uda. Sześć godzin czekania. Kilkanaście podjazdów i odjazdów. Ludzie podchodzili na dworzec grupkami, po trzy, cztery osoby, z różnych kierunków i odchodzili w nieznane. Taka banalna sytuacja. 
Wróciłem pociągiem z godziny 18, opóźnionym zresztą o ok. 60 minut. 
A dziś ponownie stoję na dworcu w Biskupcu. To Biskupiec zwany Reszelskim. Są dwie minuty po dwunastej. Jak co dzień biją dzwony. Bardzo lubię ten stan. Później już tylko cisza i wspomnienia.
1 września 1898 roku oddano do użytku biskupiecki dworzec kolejowy. Miało to związek z uruchomieniem linii kolejowej Koroniewo – Ruciane. W 1908 roku uruchomiono linBiskupiec Szczytno. Ostatią trasę nr 223 Czerwonka-Biskupiec-Ełk zamknięto w 2009, a stacja w Biskupcu zakończyła swoją działalność w 2010 roku.
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela w Biskupcu. Świątynia istniała już w czasie lokacji Biskupca przez biskupa warmińskiego Henryka III Sorboma w 1395 roku. Uległa zniszczeniu w 1414 roku w czasie wojny polsko-krzyżackiej, w czasie pożarów w 1651, w 1700, w 1766 roku. W 1903 roku kościół został gruntownie przebudowany. Budynek jest niejednolity stylowo. Nawa główna ze sklepieniem żaglowym oraz wieża posiadają cechy późnogotyckie, barokowe prezbiterium prosto zamknięte, zostało nakryte sklepieniem kolebkowym, a nawy boczne w stylu neoromańskim sklepieniami krzyżowymi. Wystrój i wyposażenie wnętrza zostały wykonane po 1945 roku. Najstarszym elementem wyposażenia jest miedziana Misa Chrzcielna ze sceną Zwiastowania i napisem w języku staro-cerkiewno-słowiańskim. Wyżej też kamienica przy ul. Floriańskiej z figurą św. Nepomucena w narożniku starej księgarni. Kamienica została budowana w 1929 r. przez przedsiębiorcę Leo Millkau. Znajdowały się w niej mieszkania na wynajem oraz farbiarnia.
Niżej zabytkowe koszary w Biskupcu. Obecnie budynki zostały zrewitalizowane i przeznaczone na mieszkania. Ich historia sięga lat 1898-1899. W momencie wybuchu I wojny światowej stacjonował tu II Batalion 2-ego (warmińskiego) regimentu piechoty nr 151. W 1934 roku teren koszar został zakupiony przez Skarb Rzeszy, gdyż podjęto decyzję o powiększeniu jednostki wojskowej poprzez ich rozbudowę. Żołnierze Wehrmachtu stacjonujący w Bischofsburgu wzięli udział w kampanii wrześniowej. Od 1963 roku w biskupieckich koszarach stacjonowały wojaka chemiczne. 1 Stycznia 1997 r. istniejący tu 3 Warmiński batalion przeciwchemiczny rozformowano, a koszary oraz obiekty wojskowe zostały sprzedane.
Browar w Biskupcu został założony w 1885 r. przez Adolfa Dauma. Jego brat rozbudował w kolejnych latach zakład i otworzył sieć regionalnych przedstawicielstw w Szczytnie, Olsztynie, Jezioranach i na terenie powiatu mrągowskiego. Browar produkował w tym okresie piwa dolnej i górnej fermentacji, początkowo głównie ciemne (10 tys. hl. rocznie). W 1945 r. browar wypuścił na rynek podstawki pod kufle oraz etykiety na butelki. W 1951 roku browar w Biskupcu, razem z browarami w Kętrzynie, Olsztynie, Szczytnie i Braniewie, został włączony w struktury Olsztyńskich Zakładów Piwowarskich. W latach 90. warzono piwa jasne pełne Kormoran, Biskupieckie, Warmiak i Specjal. Produkowano także słód. W wodę browar zaopatrywał się z własnych studni głębinowych. Po prywatyzacji w 1995 r., trzy zakłady należące do Browarów Warmińsko-Mazurskich (Olsztyn, Szczytno i Biskupiec) zaczęły występować pod wspólną nazwą Jurand. 31 maja 1998 r. browar zamknięto.

21 komentarzy

  1. Zawsze smucę się, gdy widzę niszczejące stacyjki. Na szczęście moja, z której dojeżdżałam 13 km do szkoły, istnieje do tej pory i ma się dobrze. Nawet całkowicie jej nie przebudowano i pozostały dawne budynki, choć już bezużyteczne.
    W moim województwie było dużo jednostek wojsk radzieckich, ale też nie zostały zniszczone ani nikt nie powybijał szyb w budynkach. Zaadaptowano je na inne potrzeby.
    Natomiast browar i winiarnia w moim mieście już zakończyły swój żywot.
    Nie lubię, gdy coś niszczeje.
    Cieplutko pozdrawiam w deszczowy dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mogę patrzeć na taki rozpad. Zawsze dziwię się, jak można doprowadzić taką infrastrukturę do ruiny. Ale kiedy busem można dojechać 36 km za 2,50, to kolej wydaje się być zbędna, a szkoda.
      Browary natomiast odżywają. Znowu produkuje się piwa w Elblągu i Braniewie, powstają małe manufaktury piwowarskie, może i Biskupiec będzie miał drugą szansę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. jakby czas stanął w miejscu...zdjęcia zachęcają,zeby chociaż raz przenieść sie tam,do jakby innego wymiaru,
    zażyć nieco spokoju, bo dzisiaj zagoniony świat, a tydzień mija szybko za tygodniem...mnie to przeraża czasem...
    jak zwykle piękne zdjęcia i detale...
    pozdrawiam miło;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze zdjęcia z duszą. Odbicie w kałuży jest niesamowite. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak miło wspomnieć...w latach 90. byłam tu na przysiędze u brata...Bardzo spodobało mi się to miasteczko...było czyściutko! I jak widzę dalej jest! Tylko ...dworzec smutny, wówczas tętnił życiem...
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wojskowe klimaty mamy w nadal pamięci :) Pozdrawiam

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa wycieczka, choć smutno, gdy patrzy się na te wszystkie zamknięte, opustoszałe budynki - jesienna sceneria jeszcze bardziej potęguje to uczucie, dodaje dramatyzmu

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie, nieco zapomniane miejsca, leżące z daleka od utartych szlaków, którymi poruszają się turyści, mają mnóstwo uroku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka Misa Chrzcielna to materialny dowód naszej słowiańskiej jedności w której nienawiść nie powinna mieć miejsca. Odwrócone zdjęcie cudowne, odbicie w wodzie. :) Ciekawa historia tych miejsc korzeni ciągle od wieków w tym samym miejscu. Poznać to wszystko to znaczy ukochać.
    Ciepło pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, misa to znakomity symbol jedności. Pozdrawiam

      Usuń
  8. Witaj Zbyszku!Cudowne kadry Warmia jest naprawdę piękna serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcie z odbitym w wodzie budynkiem do góry nogami /koszary?/ to najprawdziwszy impresjonizm.
    Wyrazy najwyższego uznania.
    I podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię Biskupiec, pamiętam te budynki i jakoś tak z łezką w oku patrzę na zdjęcia. Pamiętam jelcze z kartka o braku miejsc....
    Mam też eraźenie że ostatnio jakby gorzej dzieje się w mieście a jeszcze kilka lat temu było "ladnidniej" choć zastrzegam to moje subiektywna wrażenie....
    Wybudowano nowe drogi, ale coś pozostało bez zmian...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba podobny los czeka wszystkie powiatowe miasteczka. Wyludnianie się i marazm. Chociaż Biskupiec i tak nie jest najbrzydszym miastem, nie mówię o nowych sklepach i marketach.

      Usuń
  11. EMERYT18/11/16

    a piszą Biskupiec : "Krajobraz pełen możliwości "

    OdpowiedzUsuń
  12. Urocze miasto, chętnie bym tam sobie poszedł.

    OdpowiedzUsuń
  13. Te zdjęcia idealnie wpisują się w polski, jesienny krajobraz, po prostu smutne.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj Zbyszku
    I znowu sprawiłeś, że drgnęło moje serce. Smutno zrobiło sie mi na duszy, gdy dotarłam do zdjęcia starego dworca. Przypominało mi ono o mojej stacyjce, na której w tym roku nie wysiadłam. Wiem jednak, że istnieje i jest podobna do tej z Twojego zdjęcia
    Pozdrawiam ciepło i życzę Tobie aby dobre myśli rodzące się w głowie zawsze do Ciebie docierały. I mam nadzieję, że w listopadzie zajrzy do mnie jeszcze listonosz

    OdpowiedzUsuń
  15. klimatyczne były te stare poczekalnie, tak wiele budynków dworcowych już nie funkcjonuje, szkoda ...
    a stare koszary i browary to materiał na mieszkania i lofty ;)
    czy tutaj może to pójść w tym kierunku ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pomyślałem o loftach, tylko czy będą chętni na nowe mieszkania.

      Usuń
  16. Witam. Szanowni Panstwo; W roku 1980 a konkretnie zostałem powołany do odbycia zaszczytnej sluzby wojskopwej w jw 4182 w Biskupcu. Szkola życia. chodzio sie z predkoscia swiatła na wyskosci lamperi pomimo tego milo wspominam te czasy. Serce mi sie kraje jak widze te koszary rozbieranie przez budowniczych. W nocy kiedy spalismy to z kolegami rano mowilismy ze te koszary rozmawiaja po niemiecku Czy nie mozna bylo tego zabezpieczyc w rejestrze zabytkow. dzisiaj za ten zaszczyt dobrowolnego przymusu rzad pisu nazywa mnie Ubecka Mordą Chciałbym jescze raz jak zdrowie pozwoli zabaczyc t piekne miejsce po pobycie w ktorym jestem nazywany ubekiem. Kiedy w stycznie 1981 roku weszlismy do koscioła w Biskupcu z kolega to zaległa cisza/ bylismy w mundurach/ po wyjsciu mieszkancy mowili nam ze chyba popełnilismy samobojstwo.Zyczyli nam wszystkiego najlepszego. Milo jest mi ich pozdrowic jezeli jeszcze pamietaja,

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |