piątek, 29 września 2017

Operacja 1001 – Frombork

Naczekał się ten post okrutnie,  bo obiecywałem już na wiosnę, że zajmiemy się tematem akcji pod kryptonimem Operacja 1001 – Frombork. A była to akcja wzniosła, gdyż ponad 30 tysięcy instruktorów, harcerek i harcerzy ze szkół zawodowych i przyzakładowych odbudowywało miasto zniszczone podczas II wojny światowej. Kładziono ulice i chodniki, sadzono drzewka, odbudowywano budynki, świadczono także usługi dla mieszkańców i turystów. Operacja 1001 – Frombork rozpoczęła się w 1967 r. – w 1001 rocznicę ustanowienia polskiej państwowości, zakończyła się w roku 1973 r. – w 500 rocznicę urodzin Mikołaja Kopernika.
Dzięki harcerzom powstały oraz zostały rozbudowane m.in. szkoła podstawowa, pawilon gastronomiczny, dom handlowy, piekarnia, poczta, remiza, baza rybacka, hydrofornia, zabytkowa kanonia, baszta żeglarska i wiele innych budowli.  
Zdjęcia pochodzą z książki: Operacja 1001 – Frombork, I. Sekuła, H. Leśniowski, Wydawnictwo Harcerskie "Horyzonty", Warszawa 1973.
Frombork to jedyne miasto w Polsce, które ma prawie tyle samo honorowych obywateli co stałych mieszkańców. Prawie 2400 osób może poszczycić się tytułem Honorowego Obywatela Fromborka. Aby otrzymać taki tytuł, należało pracować przy odbudowie miasta co najmniej trzy turnusy.
W 1973 r. Frombork i harcerzy odwiedził Edward Gierek.
A Frombork to mała rybacka przystań po południowej stronie Mierzei Wiślanej i miasto Mikołaja Kopernika, ze wzgórzem katedralnym oraz wieżą wodną z 1571 r. To we Fromborku Kopernik pracował jako kanonik kapituły warmińskiej niemal nieprzerwanie od 1510 r. do dnia swojej śmierci w 1543 r. Właśnie tutaj opracował dzieło O obrotach sfer niebieskich. Zespół katedralny na wzgórzu stał się też miejscem pochówku astronoma. Zobacz też: Frombork, biskup Radziejowski, wieża dzwonna | Uwielbiam poniedziałki we Fromborku | Elbląg-Frombork-Braniewo, Kolej Nadzalewowa, linia 254 | Frombork. Małe miasto – wielka przestrzeń.
Pomnik Mikołaja Kopernika na fromborskim rynku, powyżej tablica upamiętniająca Operację 1001 – Frombork oraz sgraffito z 1973 r. autorstwa Aleksandra  Kazimierczaka (A.K.) nawiązujące do idei Roku Kopernikańskiego, które ulokowano na ścianie budynku poczty.
Fromborskie wzgórze katedralne. A przy okazji zaglądamy na stronę Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku. Tu wystawa Cóż jest świat… szachownica. Angelusy i demony w sztuce chrześcijańskiej oraz Rzemiosło artystyczne dawnych Prus. W tym miesiącu we Fromborku odbywały się też zdjęcia do filmu dokumentalnego pt. Tajemnice De Revolutionibus..., którego premiera odbędzie się pod koniec tego roku. Czekam z niecierpliwością.

15 komentarzy

  1. Ile żarliwości, zapału jest w tej młodzieży. Ile radości.
    Widocznie ważne było dla nich zostanie honorowym obywatelem Fromborka. Piękna akcja.
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To była fantastyczna idea a Frombork tętnił życiem.
    Teraz to pewnie podniósł by się krzyk ,że dzieci goni się do pracy...
    Świetny artykuł, a zdjęcia jakie pouczające. :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeniosłeś mnie w inny świat. Cudownie się patrzy na tak zjednoczonych ludzi. Ciężko pracują, a uśmiechnięci. List też cudny. Totalnie ten post oderwał mnie od rzeczywistości i bardzo Ci za to dziękuję. Wspaniały post. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspólnymi siłami Frombork stała się pięknym miastem.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż miło popatrzeć na pracę harcerzy, którzy nigdy nie odmawiali pomocy. Też często z moimi harcerzami wykonywałam prace społeczne, nawet wtedy gdy byliśmy na obozach harcerskich.
    W książce zobaczyłam błąd ortograficzny w jednym z miasteczek w moim obecnym województwie, na szczęście nie bardzo rażący. Widzę też miasto, w którym chodziłam do szkół.
    Z przyjemnością patrzyłam na młodzież, która jest zupełnie inna od obecnej.
    Pozdrawiam jesiennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wpadł mi w oko Zbąszynek :)
      Rzeczywiście miło popatrzeć na taką młodzież, uśmiechniętą, bezinteresowną. Jednak dobre to były czasy pod względem społecznym. Pozdrawiam

      Usuń
    2. Zbyszku, poloniści mają to do siebie, że natychmiast wyłapują błędy ortograficzne.
      Dziękuję za chęć głosowania na rudego Frycka, już ma 10 głosów, za co wszystkim jestem bardzo wdzięczna.
      Pozdrawiam w deszczowy wieczór.

      Usuń
  6. Pamiętam i byłam tam i wiem, że coś "robiliśmy" ale nie pamiętam co, wiem tylko, że na skarpie pod Katedrą...a wieczorem ognisko...oj dawno to było i zdjęć nie mam..

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiedziałam, że kiedyś tak to we Flomborku wyglądało.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Gosia2/10/17

    Siedzę właśnie druga godzinę w pociągu do Poznania i nadrabiam Twoje posty. Super kadry.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szukałem zdjęć swoich instruktorów ZHP niestety widać się nie załapali.
    Ale akcja legendarna.
    Trochę głupio, gdy szlachetną ideę skautingu babrało się w brudnej brei propagandy komunistycznej. Ale przygoda i zapał były autentyczne. W innym ustroju pewnie owoce tego wysiłku były by piękniejsze.
    Zresztą po 20 latach m/inn obnoszenie się przez niektórych harcmistrzów z partyjnymi odznaczeniami otrzymanymi podczas tej akcji stało się zarzewiem odłączenia od ZHP ZHRu.

    Sam byłem we Fromborku i na Warmii z harcerstwem i to były całkiem inne czasy i już całkiem inni ludzie, przede wszystkim nie bylo tych z legitymacjami którzy jątrzyli i szczuli, za to byli ci z wykształceniem którzy umieli nauczyć o nielatwej historii tych ziem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o tę przygodę chodziło, zapał też przychodził łatwo. Myślę nawet, że harcerzy nie interesowała komunistyczna propaganda. Moi rodzice brali udział w czynie budowy olsztyńskiego stadionu i wspominają miło te chwile.

      Usuń
  10. Piękna akcja.
    Pięknie i z sercem przez Ciebie opisana i udokumentowana fotograficznie.
    To prawdziwa radość czytać ten Twój blog.
    I wstyd, bo nigdy we Fromborku nie byłam.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny i bardzo interesujący ten Frombork :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie to kiedyś wszystko było proste i ile radości w tej biedzie i ruinie..,WIELKA SPRAWA..., pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń

| Copyright © 2007/17 Kochamy Warmię |