3 stycznia 2018

Na Mazurach cisza. Narty, Burdąg, Dłużek i umocnienia olsztyneckie

Był taki czas, gdy ciągle się spieszyłam. Na przykład jechałam tramwajem i chciałam, żeby on jechał jeszcze szybciej. Miałam ten pośpiech w sobie. I nagle pomyślałam: „Zaraz, dokąd ja się tak spieszę? Przecież na końcu czeka na mnie trumna”. 
Pozbądź się tego wewnętrznego biegu. Oglądaj świat, obserwuj, co się dookoła ciebie dzieje, bo życie mamy jedno, a przecież we wszystkim można znaleźć tyle piękna. Właściwie samo to, że się żyje, jest już czymś cudownym.
Danuta Szaflarska

Narty. Jezioro Świętajno

Jezioro Świętajno w Nartach dawniej uznawane było za święte, stąd też jego nazwa. Rzeźba, która znajduje się nad brzegiem przedstawia bóstwo dawnych Prusów – Autrimpusa. To on rządził wodami oraz wszystkim, co się w nich znajduje. Karmił lud zamieszkujący wśród wielkich jezior mazurskich, ale potrafił również odebrać życie. Autrimpus spogląda w stronę jeziora, a w jego sieciach oraz w rozwianych wiatrem włosach ma ryby.
Wieś Narty została założona w 1571 r. przez Stanisława Witkowskiego. We wsi znajduje się budynek dawnej szkoły z XVIII wieku oraz dobrze zachowane pozostałości fortyfikacji ziemnych z I wojny światowej.

Burdąg. Stary cmentarz ewangelicki

W Burdągu dawny cmentarz ewangelicki, drewniane chałupy, budynek szkoły z początku XX wieku oraz cmentarzysko ciałopalne z VI–VII wieku. Stanowisko to zostało odkryte w roku 1881 (69 grobów). Nazwa wsi pochodzi od pruskiej nazwy jeziora Burdąg – Burgelin. Wieś założono w 1383 roku na prawie chełmińskim na 10 łanach. Już od 1536 roku działała tu karczma, a w drugiej połowie XVI wieku Burdąg był jedną z większych i najlepiej zorganizowanych wsi w okolicy Jedwabna. We wsi istniał silny ośrodek obrony polskości (po 1820 r.), zaś w okresie międzywojnia działało koło Związku Towarzystw Młodzieży w Prusach Wschodnich.

Jezioro Dłużek, jezioro Przyjamy, bunkry w okolicy Nataci Wielkiej

Zmierzamy w stronę Olsztynka i zatrzymujemy się na jeziorem Dłużek. Wieś o tej samej nazwie powstała w pierwszej połowie XVIII wieku jako osada szkatułowa, w okresie ożywienia akcji osiedleńczej zainicjowanej przez Fryderyka Wilhelma. W 1743 roku mieszkało tu dziewięciu gospodarzy. Nazwa miejscowości pochodzi od jeziora, nad którym powstała. W 1858 roku wieś obejmowała 24 włóki gruntu. W 1817 roku w pobliżu wsi założono nadleśnictwo.
Nieopodal wieś Czarny Piec, po drugiej stronie drogi jezioro Przyjamy, które jest jeziorem odpływowym i znajduje się w zlewni rzeki Czarnej, która jest dopływem Omulwi. A już za rogiem umocnienia z okresu II wojny światowej.
Historia powstania umocnień sięga roku 1898. Wtedy właśnie wytyczono w tym rejonie linie pierwszych fortyfikacji. Umocnienia miały stanowić uzupełniające skrzydło Pozycji Jezior Mazurskich. Linię wyznaczono od miejscowości Ruciane-Nida przez Spychowo, nieopodal Jerutek po jezioro Sasek. Wykopano ziemne stanowiska dla karabinów oraz rowy strzeleckie połączone siecią  rowów dobiegowych. W miejscach newralgicznych wybudowano schrony dla piechoty oraz 36 schronów mieszkalnych dla piechoty i obsługi łączności telefoniczno-telegraficznej. W 1939 r. wybudowano przy skrzyżowaniach głównych dróg schrony bojowe o odporności D i połączono je z linią fortyfikacji Olsztyneckich, przedłużając ją przez miejscowości Warchały, Narty i Jedwabno. Pozycja ciągnęła się aż do Ostródy. Tu umocnienia w Starych Jabłonkach i Tomarynach. W 1944 r. umocnienia szczycieńskie włączono do pasa umocnień Prus Wschodnich.
Przewędrowaliśmy przez gminę Jedwabno, poznaliśmy fragment Mazur oraz dotknęliśmy lokalnej historii. A gdybyście chcieli pomknąć drogą dalej, przypominam post Na Mazurach źródła rzeki Łyny i cmentarz wojenny w Orłowie.

13 komentarzy

  1. Zawsze znajdziesz słowa, które mnie całkowicie poruszają. <3 Nie wiem, ja tak nie potrafię...gdzie tak spieszno...chcę doświadczać. :) Zachwycające zdjęcia, niektóre mnie powaliły. Przepiękne jeziora, uchwyciłeś je wyśmienicie. Chcę życzyć Tobie, jak i bliskim jak najpiękniejszego tego roku. Zdrówka, wielu ciekawych wypraw, wielu fantastycznych sesji zdjęciowych. Poczucia spełnienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne owiane ciszą, spokojem i historią miejsce. Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie piękne zdjęcia :-)
    Oddają klimat Mazur, takie włąśnie były przed laty
    i teraz czasami trudno jest je znaleźć ze względu na turystów.
    Jesiennie bardziej niż zimowo w tym roku :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna zima, piękne stare cmentarze, jeziora, pomosty.
    Jak zawsze piękne zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śniegu nie lubię, ale na tych zdjęciach dodaje magii ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem, czy te ścięte drzewa to działalność bobrów, czy też niszczycielska działalność ministra Szyszki. Raczej to drugie, tylko dziwię się, że drwal tak wysoko ścina drzewa i tyle go marnuje.
    Cmentarz smutny, na szczęście pomniki są jakoś ułożone w całość i można odczytać nazwiska tych, którzy tam spoczywają.
    Miałam okazję na obozie harcerskim zwiedzić nasze umocnienia obronne, ale nie polskie, lecz niemieckie, jednak zrezygnowałam. Za to po kilku latach pojechałam tam z moją klasą i oglądałam bunkry, ale nie pozwoliłam do nich wchodzić.
    Serdecznie pozdrawiam w nowym roku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy5/1/18

    Bardzo Fajny artykuł z moich okolic do poprawy nazwa Ostróda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne mazurskie pejzaże, zapomniane cmentarze.., klimatyczny post, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolejna piękna i ciekawa podróż. Cisza i spokój urzekają.
    W Nowym Roku chciałabym Ci życzyć:
    czystej wody i powietrza,
    białego śniegu w zimie
    zapachu kwiatów wiosną,
    pięknych pól i czystych lasów
    a dookoła i w sercu zawsze zielonej Wiosny:)
    Szczęścia w domu i wszędzie, gdzie będziesz...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mazury mają ważne miejsce w moim sercu od dawna. Coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mazury zimą są najpiękniejsze! Cisza i spokój które tu wtedy panują są nie do opisania.

    OdpowiedzUsuń